Rozmowy

Odpolitycznienie tematu homo

Z Karolem Radziszewskim na jego wystawie "Pedały" rozmawia Marcin Różyc

Marcin Różyc: Powiedz najpierw dlaczego powstał DIK?

Karol Radziszewski: Dlaczego? Wiesz, zawsze chciałem wydawać pismo, nawet w liceum założyłem i wydawałem gazetkę. Hahaha. Po za tym większość rzeczy, które teraz najbardziej mnie interesują w sztuce, ma bezpośredni związek z ludźmi, działaniem, z tak zwaną sztuką społeczną. Wydawanie pisma jest rodzajem strategii artystycznej. Zin to dla mnie medium równorzędne z malarstwem czy rysunkiem.

Targi czy Biennale w Poznaniu?

Rozmowa ze Sławkiem Sobczakiem, kuratorem wystawy "Galerie non profit" w Starej Rzeźni na Art Poznań 2005

Marika Zamojska: Na początek chciałam Cię zapytać o to, jak w ogóle do tego doszło, że część tegorocznych Targów Sztuki znalazła się w Starej Rzeźni, skąd ten pomysł? Czy mógłbyś powiedzieć coś o kulisach przygotowań ? Jak pamiętam, dwa tygodnie przed rozpoczęciem targów rzeźnia była jeszcze w stanie "surowym", a w konsekwencji wyglądało to imponująco...

Sławek Sobczak: Co do przygotowań, to one też były błyskawiczne, błyskawicznie się wszystko działo.

Nadwrażliwość na czytanie znaków

Z Agnieszką Brzeżańską rozmawia Paulina Reiter

Pojechałaś do Zurychu z powodu plam na słońcu?

Wszystko jest tylko słowem i przedstawienie jest także tylko słowem

Ilya Kabakov w rozmowie z Pawłem Politem

Paweł Polit: Opisał Pan kiedyś swoją metodę twórczą jako sposób obiektywizacji pewnych idei, znaczeń obecnych w Pana świadomości, które wpisywał Pan w określone narracje i uosabiał jako bohaterów tych narracji. W Pana albumach i instalacjach owi bohaterowie są nieodmiennie mieszkańcami moskiewskich mieszkań komunalnych. W wystawie Korytarz dwóch banalności, zrealizowanej wspólnie z Josephem Kosuthem, wykorzystał Pan autentyczne dokumenty, donosy osób żyjących w komunalnych mieszkaniach na współmieszkańców, przy czym autorzy tych donosów pozostają anonimowi. Czy nadal uważa Pan te osoby za bohaterów narracji?

Dziwnie na Ukrainie

Anna Łazar: Co słychać w kijowskim CSW?

Jak przetrwać w białym kubiku


PREZENTACJE JAK PRZETRWAĆ W BIAŁYM KUBIKU O PROJEKCIE GRY SURVIVORS OF THE WHITE CUBE Z AUTOREM - HUBERTEM CZEREPOKIEM ROZMAWIAJĄ MARCIN KRASNY I STACH SZABŁOWSKI

Marcin Krasny: Czym jest Survivors of the white cube?
Hubert Czerepok: Przede wszystkim jest to towarzyska gra planszowa, ale także przenośny obiekt sztuki, za pomocą którego można dokonać symulacji pracy kuratora i artysty.
Stach Szabłowski: Na ile traktujesz tę pracę jako towarzyską zabawę, a na ile jako projekt artystyczny?

Subskrybuj zawartość