Książki

Nie tworzę kanonu, ale moment jest decydujący

Jak zacne tytuły donoszą, pozycja fotografii na żyznym łonie sztuk wizualnych rośnie w szybkim tempie.

Pisarze (różnie) mówią o sztuce

W wydanym kilka tygodni temu przez MOCAK pierwszym tomie rozmów z pisarzami o sztuce (z notatki na obwolucie dowiadujemy się, że drugi tom jest już w drodze

"Odprysk poezji. Stanisław Dróżdż mówi"

"Odprysk poezji. Stanisław Dróżdż mówi" to zbiór rozmów, które w listopadzie i grudniu 2006 roku Małgorzata Dawidek Gryglicka przeprowadziła z wybitnym artystą,

Tysiące lat samotności Shany Moulton

Jaki jest sens mówić dzisiaj o zniewoleniu kobiet, o domach jako więzieniach, skoro minął już okrągły wiek, odkąd angielskie sufrażystki wyszły na ulice, domagając się swoich praw? Otóż ogromny! Bo jak przekonaliśmy się już niejednokrotnie,

Zofia Rydet. Inwentaryzacja wizerunków

Zapis

Zofia Rydet w 1978, mając niemal 70 lat, rozpoczęła pracę nad "Zapisem socjologicznym". Projekt miał proste założenie, jak pisała autorka: "pokazać wiernie człowieka w jego codziennym otoczeniu,

Bunt Miast przed nami?

"Wolność do tworzenia i przekształcania miast jest, chcę to podkreślić, jednym z najcenniejszych i jednocześnie najbardziej lekceważonych praw człowieka" - napisał Dawid Harvey, autor książki Bunt miast, która 5 czerwca ukazała się na polskim rynku wydawniczym.

Tworzenie innego miejsca - między archeologią a futurologią. Galeria Manhattan w Łodzi.

W swojej słynnej książce "Delirious New York" Rem Koolhaas w błyskotliwy sposób analizował zjawisko metropolitarnej kultury. Badając dzieje Nowego Jorku w XX wieku, usiłował odszyfrować "wpływ substancji na kulturę".

Nacisk na dokładne odzwierciedlenie rzeczywistości

Lidia Ostałowska opowiada w "Farbach wodnych" historię powstałych w obozie koncentracyjnym Auschwitz

Sporty egzystencjalne

Edward Dwurnik to taki plebejski Matejko, portrecista Polaków. Teraz jego obrazy zostały zebrane w wielkim albumie. Polska destyluje się w nim w tak intensywną esencję, że osiąga stan niemal platońskiej idei.

Stoją jacyś faceci w komicznych czapach, zachlewają się, masakrują, gwałcą, czasem udają, że pracują. W tle widać potężne biurowce, a między nimi łąki i pasące się krowy. Absurd tak dziwnie znajomy, rozłożony na ponad dwieście płócien powstałych w ciągu trzydziestu lat. Co zaskakujące, pomysł skatalogowania potężnego cyklu „Sportowcy" w jednym albumie wyszedł od niemieckiego kolekcjonera, doktora Osmana Djajadisastra.

Subskrybuj zawartość