como espiar sin descargar nada press localizar numero movil here exposed cell pics programas para espiar por satelite el mejor espia gratis de whatsapp mua giong ong noi necesito espiar espia mensajes de texto de celulares telcel gratis como funciona spyphone pro como espiar blackberry messenger descargar programa prism espia

Psy rasowe jako bio-dzieło sztuki?

Współcześnie jesteśmy świadkami zacierania się granic: między tym, co naturalne i sztuczne, między tym, co ludzkie i zwierzęce, między sztuką a nie-sztuką. Zainteresowanie kondycją zwierząt domowych, laboratoryjnych, hodowlanych i dzikich, staje się częścią badań akademickich oraz działań artystycznych. Skierowanie uwagi na zwierzęta i badania interdyscyplinarne rozwinęły się na bazie ruchów społecznych lat 70-tych. Refleksje na temat relacji człowiek-zwierzęta były odpowiedzią na konkretne społeczne i polityczne problemy. Lynda Birke wskazuje na podobną genezę women's studies i studiów nad zwierzętami 1. Ekofeminizm można uznać za jeden z owoców tego bliskiego pokrewieństwa, jednak nie wyczerpuje on możliwości interdyscyplinarnych badań nad relacją człowiek-zwierzę.

Donna Haraway wprowadza metaforę gatunków towarzyszących (companion species) do opisu złożonych relacji pomiędzy naturą a kulturą, ludźmi a zwierzętami, oraz technologią przenikającą życie. W jej opinii określenie "gatunki towarzyszące" w obecnym kontekście jest trafniejsze niż stworzona kilka dekad temu metafora cyborga, zakorzeniona w historycznym kontekście podboju kosmosu i wyścigu zbrojeń. Mówiąc o gatunkach towarzyszących, Haraway koncentruje się przede wszystkim na psach. Ma to związek z jej osobistym doświadczeniem (życie z psami, treningi agility z suczką Cayenne), a także ze specyficznym usytuowaniem psów w kulturze. Ich istnienie pośredniczy pomiędzy naturą i kulturą, sposób tworzenia poszczególnych ras często odbywał się przy wykorzystaniu wiedzy naukowej, a obecnie do rozmnażania zaprzęgnięte zostały nowoczesne technologie. Haraway projektuje system pokrewieństwa, w skład którego wchodzą cyborgi, zwierzęta domowe i genetycznie modyfikowane organizmy. System ten niszczy nasze pojęcie natury, ale także pojecie kultury. Nie można o nich myśleć jedynie w kategoriach natury, ani wyłącznie w kategoriach kultury, gdyż obie kategorie są powiązane 2.

Uznanie psów rasowych za dzieła bio-artu może powodować pewne problemy. Twory bio-artu często są efektowne. GFP Bunny - królik Alba z genem fluorescencji wykreowany przez Eduardo Kaca może po naświetleniu emitować jasne zielone światło, widoczne po zastosowaniu specjalnego filtra. Motyle wystawione przez Martę de Menezes w ramach projektu "nature?" mają prawe skrzydło ozdobione niespotykanym w przyrodzie wzorem. Psy rasowe są tworami trudniejszymi w odbiorze i wymagają wytrenowanego uprzednio spojrzenia odbiorcy. Różnice pomiędzy poszczególnymi rasami są wprawdzie zazwyczaj widoczne dla laika, jednak w obrębie każdej z ras różnice w wyglądzie są niewielkie. Osoba postronna może odnieść wrażenie, że wszystkie psy wyglądają podobnie. Jednak diabeł tkwi w szczegółach i niewielkie różnice w wyglądzie odróżniają psa wybitnego od przeciętnego. Oczywiście, piękno często zależy od oka patrzącego i od obowiązującego w danym miejscu i czasie przekonania co do kanonu psiego piękna, które kształtuje preferencje estetyczne.

Ch. Randenn Tristar Affirmation, a standard poodle, zdjecie http://www.nytimes.com/
Ch. Randenn Tristar Affirmation, a standard poodle, zdjecie http://www.nytimes.com/

Psy rasowe jako dzieło sztuki

Psy rasowe od dawna były modelami dla tworzenia dzieł sztuki. Pierwsze statuetki, mozaiki czy malowidła można znaleźć już w starożytnym Rzymie, Chinach czy Iranie. Zdarzało się, że psy stawały się dziełami, a nawet ofiarami sztuki, jak w przypadku pracy "Zagłodzić psa" Guillermo Habacuc Vargasa, czy "Piramidy zwierząt" Katarzyny Kozyry. Rosnąca popularność bio-artu zmusza do ponownego zastanowienia się nad granicami sztuki. Psy rasowe z inspiracji do tworzenia sztuki same stały się żywymi dziełami sztuki. Hodowla psów rasowych ma w sobie wiele z bio-artu. Podobnie jak bio-art usytuowana jest na pograniczu natury i nauki oraz używa żywych organizmów dla osiągnięcia określonego efektu. Szok, podziw, zdziwienie - takich emocji doświadczają często pasjonaci wystaw psów rasowych oglądając najpiękniejsze osobniki. Sam termin "wystawa" upodabnia praktykę do wystaw sztuki. Dziełami są prezentowane psy.

"Artyści już od dawna hodują hybrydyczne formy życia, wykorzystując czasochłonną, tradycyjną metodę krzyżowania, podobnie jak robili to przez wieki hodowcy zwierząt i roślin" 3 - pisze Monika Bakke na temat bio-artu. Wybiórcza i nadzorowana przez człowieka hodowla zwierząt i roślin ma długą tradycję. Charles Darwin zafascynowany był różnicami w wyglądzie gołębi i zajmował się selektywną hodowlą w oparciu o swoją teorię ewolucji gatunków. Wiktoriańskie katalogi publikowały listy różnic w wyglądzie jabłek i innych owoców4.5. Fascynacja ingerencją w naturę i przyjemność płynąca z tworzenia nowych niezwykłych form doprowadziła do powstania nowych gatunków roślin i zwierząt, niekiedy o znaczeniu komercyjnym.

Buldog- rycina z XIX wieku
Buldog- rycina z XIX wieku

współczesny buldog angielski
współczesny buldog angielski

Hodowla psów rasowych to praktyka, która nabrała popularności w połowie XIX wieku. Towarzyszyło jej powstanie nowych rynków zbytu dla psów rasowych, co z kolei związane było z rosnącą popularnością wystaw psów rasowych. Kapitalizm przyczynił się do wzrostu cen za psy rasowe6.

Tym, co decydowało o ich wartości i cenie był rodowód, czyli udokumentowane pochodzenie oraz wygląd, który miał odpowiadać tworzonym w tym czasie wzorcom rasy. Hodowla psów rasowych oparta na naukowych podstawach miała wykorzystywać osiągnięcia genetyki do poprawy jakości pogłowia oraz ich zgodności ze wzorcem rasy, czyli jeszcze nie ucieleśnionym ideałem psiej urody. Coraz wyraźniej zaznaczające się różnice w wyglądzie pomiędzy poszczególnymi rasami były efektami selektywnej hodowli, nastawionej przede wszystkim na efekt wizualny. Psy rasowe można uznać za pierwsze biologiczne dzieła sztuki. Efekt, wygląd zewnętrzny, różnie definiowane piękno były od początku głównymi motywami hodowli, z czasem spychającymi na dalszy plan cechy użytkowe zwierząt. Piękno stało się głównym kryterium selekcji i hodowli psów rasowych. Gdy użyteczność do polowania i stróżowania przestała mieć zasadnicze znaczenie, hodowla psów rasowych skoncentrowała się na walorach estetycznych. Podobieństwo wystaw psów rasowych do wyborów miss, konkursów piękności i innych show, w których głównym kryterium jest piękno, jest uderzające.

Teriery szkockie pod koniec XIX wieku
Teriery szkockie pod koniec XIX wieku

Champion Magic Prince della Quattrocento, terier szkocki obecnie
Champion Magic Prince della Quattrocento, terier szkocki obecnie

Już w XIX wieku w ówczesnej prasie hodowlanej (Kennel Gazette) pojawiały się artykuły krytykujące hodowlę zmierzającą do osiągnięcia efektów wizualnych. Hodowca collie krytykował współczesną modę, która ma na celu osiągnięcie jak największej głowy, najgrubszych kości oraz niezwykłej objętości futra u collie. Krytykowano także wystawy psów, które premiują przerysowane cechy eksterieru7 u psów. Pojawiają się głosy, że hodowla pod kątem określonych cech wyglądu uczyniła wiele zła naturalnym i pozytywnym cechom użytkowym. Poszczególne rasy stały się bardziej homogeniczne, mniej zróżnicowane genetycznie, a hodowla na potrzeby eksterieru spowodowała wysyp osobników "przystojnych, lecz bezużytecznych". W roku 1911 powstała kolejna krytyka hodowli psów rasowych w strukturach klubu kynologicznego (kennel clubu), autorstwa Judith Blunt Lytton. Autorka pisze: "Utrzymuję, że pewne typy współczesnych psów są potwornością (monstrosities) i do końca moich dni będę walczyć z ich propagowaniem"8.

W niektórych rasach zaczynają pojawiać się dwie odrębne linie: psów hodowanych na potrzeby wystaw i psów użytkowych (pracujących). Różnią się one znacząco wyglądem i charakterem.

Hodowla psów rasowych stała się dziedziną wiedzy i sztuki. Psy rasowe prezentują "zaskakującą rozmaitość form i zachowań, które zostały stworzone przez sztuczną selekcję.9

W większości przypadków skomplikowane ingerencje technologiczne czy oparte na osiągnięciach nauki złożone schematy hodowli mają na celu wyhodowanie championa - piękności. Oczywiście, nie wszystkie psy rasowe hodowane są z nastawieniem na wygląd. Czasem hodowla jest przypadkowa, nastawiona na zysk lub sentymentalna, mająca na celu wydanie na świat szczeniaków po ukochanej suczce. Jednak wśród hodowców można wyodrębnić grupę nastawioną przede wszystkim na hodowlę psów wystawowych. Stawia ona sobie za cel poprawienie eksterieru zwierząt tak, by odzwierciedlał cechy aktualnie preferowane na ringach wystawowych. To właśnie ta grupa korzysta najczęściej z wyrosłych na nauce schematów hodowli, używa drogich nowoczesnych technologii reprodukcyjnych oraz najbardziej upodabnia się do artystów pracujących na materiale biologicznym.


Przez lata hodowcy koncentrowali się na uzyskaniu pożądanego wyglądu, wykluczając z programów hodowlanych zwierzęta nie posiadające pewnych cech. Doprowadziło to do zawężenia puli genowej obecnie żyjących zwierząt. Hodowla "na linię" jest sposobem kojarzenia dodatkowo zawężającym pulę genów. Poszczególne osobniki pojawiają się kilka razy w rodowodzie psa. Ma to doprowadzić do utrwalenia określonych cech wyglądu oraz pojawienia się szczeniąt możliwie najlepiej odzwierciedlających określony typ. Inną metodą jest inbreeding, polegający na kojarzeniu osobników mających wspólnych przodków lub spokrewnionych ze sobą (np. ojciec z córką, matka z synem, siostra z bratem). Taki sposób hodowli może doprowadzić do utrwalenia i lepszego przekazywania pożądanych cech wyglądu, lecz ma także ciemną stronę. Nadmierne zawężenie puli genów może prowadzić do występowania chorób genetycznych, spadku kondycji i żywotności osobników. Zwierzęta inbredowane mają mniejsze szanse na przeżycie, rozmnażają się słabiej i wydają mniej liczne potomstwo, częściej występują wśród nich zaburzenia w rozwoju, mają słabszy system odpornościowy (co może wpływać na rozwój raka), niż psy nie hodowane w pokrewieństwie 10

Pekińczyk z początku XX wieku
Pekińczyk z początku XX wieku

Pekińczyk wspólcześnie: Champion Renwars Masterpiece Astarte Gold
Pekińczyk wspólcześnie: Champion Renwars Masterpiece Astarte Gold

Piękno, efekt wizualny są podstawowym kryterium selekcji oraz oczekiwanym efektem hodowli. Wiele cech eksterierowych charakterystycznych dla rasy jest modyfikowanych i doprowadzonych do skrajności. Przykładem mogą być zmiany w wyglądzie buldogów angielskich, które mają coraz większe głowy, płaskie pyski, stają się bardziej masywne. Pyski pekińczyków stają się niemal płaskie, co powoduje trudności z oddychaniem a w skrajnych przypadkach wypadanie oczu. W przypadku owczarków niemieckich selekcja nastawiona na uzyskanie specyficznego kształtu grzbietu i coraz wyraźniejszego kątowania tylnych kończyn sprawiła, że zwierzęta te poruszają się w dziwaczny, niezgraby i mało efektowny sposób przypominający skoki żaby. Zmiany w wyglądzie związane z marzeniem o urzeczywistnieniu ideału rasy często skutkują problemami zdrowotnymi i obniżeniem jakości życia zwierzęcia, a często uniemożliwiają "naturalne" zapłodnienie i rozród. Jak każda sztuka, hodowla psów rasowych wytwarza także potwory. Na ringach wystawowych oglądamy pięknych przedstawicieli rasy, ale mało kiedy mamy okazję zobaczyć mniej okazałe egzemplarze lub zwierzęta po prostu chore. Jak w przypadku bio-artu, tutaj też pojawiają się pytania etyczne o to, jak bardzo możemy ingerować w genotyp przez wybiórczą hodowlę i jaki wywiera to wpływ na dobrostan zwierząt.

Nie zawsze zmiany w wyglądzie łączą się z ingerencją w genotyp. Czasem są zapisane jedynie na powierzchni ciała. Dzieje się tak w przypadku operacji kosmetycznych psów wystawowych. Zabiegi chirurgiczne dyktowane wyłącznie przesłankami estetycznymi są zabronione, lecz mimo to praktykowane. Ponadto, stosowane od dawna kopiowanie uszu czy ogonów zmienia wygląd psa11. Istnieją też mniej rozpowszechnione zabiegi, stosowane w indywidualnych przypadkach dla lepszego uwidocznienia ideału rasy.

owczarek niemiecki - jedna z założycielek rasy, pocz. XX w.
owczarek niemiecki - jedna z założycielek rasy, pocz. XX w.

współczesny owczarek niemiecki
współczesny owczarek niemiecki

Hodowla psów funkcjonuje na styku tradycyjnych dyskursów eugenicznych i nowoczesnych technologii. W wielu krajach dostępne są testy, które umożliwiają wykrycie genów odpowiedzialnych za wywoływanie najpopularniejszych w danej rasie schorzeń. British Kennel Club zaleca odpowiedzialnym hodowcom wykonywanie takich testów przed rozmnożeniem zwierzęcia12. Testy nie są obowiązkowe, więc nie wszyscy hodowcy je wykonują, nadal nastawiając hodowlę przede wszystkim na eksterier zwierzęcia. Jednak coraz częściej pojawiają się głosy biorące pod uwagę dobrostan zwierzęcia i jakość jego życia. W przypadku pewnych ras zmieniane są wymagania eskterierowe związane ze standardem rasy i szkoli się sędziów, aby przy ocenie preferowali mniej ekstremalne cechy wyglądu. Coraz więcej krajów wprowadza zupełny zakaz kopiowania ogonów i uszu, a także wystawiania zwierząt poddanym takim zabiegom. Pojawiają się ograniczenia związane ze stopniem inbredu, na przykład odmawia się rejestrowania szczeniąt z bardzo bliskich skojarzeń (ojciec z córką, rodzeństwo). Kwestie etyczne dotyczące jakości życia zwierząt oraz warunków, w jakich są trzymane, wychowywane i sprzedawane szczenięta są coraz wyraźniej artykułowane. Coraz bardziej widoczna staje zmiana dyskursu na temat traktowania psów, które z "biologicznego materiału" dla eksperymentów hodowlanych stają się czującymi istotami, obdarzanymi prawem do dobrego i wolnego od cierpienia życia.


Koniec mitu Frankensteina?

Psy to gatunek, który prawdopodobnie wywarł najsilniejszy wpływ na ludzkie życie oraz mity. Wciąż żywy jest mit udomowienia, czyli opowieść, jak doszło do nawiązania bliższych relacji między ludźmi a dzikimi psowatymi, w wyniku czego pies stał się jednym z pierwszych ludzkich narzędzi 13. Do tej pory dźwięczą mity o psiej bezinteresownej miłości oraz wierności właścicielowi. Przez wieki psy poddawane były podobnym praktykom i reżimom jak ludzie. Zmieniające się przekonania na temat sposobu szkolenia psów idą ramię w ramię z koncepcjami pedagogicznymi odnoszącymi się do wychowania dzieci. Jednak przez nakierowaną na wygląd hodowlę oraz koncepcję rasy psy stają się nie tylko pierwszymi narzędziami człowieka, ale także jego (wy)tworami.

Strategie reprodukcyjne psów rasowych są starannie zaplanowane i nigdy nie są zdane na łaskę „natury". Psy kojarzone są na podstawie rodowodu czy cech eksterierowych przekazywanych przez rodziców. W niektórych przypadkach „naturalne" rozmnażanie jak również wydanie na świat szczeniaków bez pomocy człowieka i nowoczesnych technologii staje się niemożliwe. Niektóre rasy psów, z powodu selektywnej hodowli zmieniającej wygląd, nie są w stanie samodzielnie pokryć suki. W przypadku ras wielkogłowych i miniaturowych poród jest niezwykle niebezpieczny dla suki i często niemożliwy, gdyż głowa szczeniaka jest większa niż kanał rodny i może się zaklinować. Reprodukcja przestaje być „naturalna", może odbywać się jedynie zapośredniczona przez kulturę. Wkroczenie nowoczesnych technologii jeszcze mocniej zmienia status psa z udomowionego, ale wciąż zwierzęcia, na twór człowieka. Dzięki klonowaniu związki psów z naturą są osłabiane ,,a istnienie niektórych z psów staje się możliwe tylko dzięki ingerencji człowieka. Zwierzęta te stają się dziełami bio-sztuki, albo poręcznymi przedmiotami zastępującymi zmarłe psy. Pierwszym sklonowanym psem był chart afgański o imieniu Snuppy. Od tego czasu klonowanie zwierząt domowych traktowane jest jak pomysł na potencjalnie lukratywny biznes.

Jednym z pierwszych przedsięwzięć tego typu był „Missyplicity Project" rozpoczęty przez firmę Genetic Savings & Clone w 1997 roku, po wiadomościach o sukcesie klonowania owcy Dolly. Biznesmen John Sperling postanowił sprawdzić, czy należąca do jego przyjaciółki suczka o imieniu Missy też może być sklonowana. Naturalne zduplikowanie Missy nie wchodziło w grę, bo była wysterylizowanym kundelkiem, a jej rodzice byli nieznani. Firma rozpoczęła więc wart wiele milionów dolarów projekt mający doprowadzić do sklonowania Missy. Wieść o nim spowodowała szeroki odzew, a ludzie z całego świata zgłaszali się z chęcią sklonowania swojego niepowtarzalnego ulubieńca. Missy zmarła w 2002 roku, nie doczekawszy się powielenia. Jednak jej DNA znajduje się w banku genów i czeka na pomyślne zakończenie projektu14. Pojawiające się jak grzyby po deszczu firmy nie szczędzą wysiłków i funduszy, aby niemożliwy jeszcze do zrealizowania projekt klonowania psów urzeczywistnił się i dał się realizować na komercyjną skalę. Firma Bio Arts wspomina o możliwości użycia biotechnologii do klonowania zwierząt domowych. Uzasadnienie jest porażająco proste: „wielu ludzi może być zainteresowanych klonowaniem kotów i psów, aby zastąpić ukochanego ulubieńca. Zamiast iść do sklepu zoologicznego i starać się znaleźć zwierzę przypominające twoje zwierzątko, możesz je po prostu sklonować, unikając dzięki temu trudnego zadania tłumaczenia dzieciom, że wysłałeś ich ukochane zwierzątko na farmę za miasto, gdzie może biegać cały dzień"15. Firma uprzedza jednak, że sklonowane zwierzę może różnić się wyglądem od oryginału, a także nie będzie posiadało wspomnień ani wiedzy. Pojawiające się masowo pomysły klonowania zwierząt domowych odzwierciedlają olbrzymie uczuciowe zaangażowanie, jakie ludzie żywią do swoich zwierząt. Nowoczesna technologia obiecuje lekarstwo na śmierć i smutek związany ze stratą ukochanego zwierzęcia. Można jednak zastanawiać się, czy rozwiązanie nie jest pozorne. Sklonowane zwierzę nie będzie zachowywać się tak, jak nasz ulubieniec, gdyż nabyta wiedza i zachowania nie mogą zostać powielone. Czy warto wydawać tysiące dolarów na niedoskonałą kopię, skoro w schroniskach dla zwierząt przebywa tak wiele psów?

Używanie nowoczesnych technologii reprodukcyjnych, na przykład zapłodnienia z użyciem zamrożonej spermy, zaczyna się w USA w latach 60-tych, kiedy to naukowcy z University of Oregon stworzyli w ten sposób pierwszy miot szczeniąt. W latach 80-tych American Kennel Club zaakceptował tę metodę i szczeniaki urodzone przy jej pomocy są rejestrowane. Metoda jest dość popularna wśród hodowców, używana do kojarzenia psów mieszkających daleko od siebie lub do podniesienia różnorodności genetycznej zmniejszonej przez inbred16. W 2006 roku zarejestrowano 760 miotów szczeniąt urodzonych dzięki niej.

Champion Eaton Affirmed, ojciec Yes
Champion Eaton Affirmed, ojciec Yes

Przy okazji Westminster Kennel Club Dog Show, najbardziej prestiżowej wystawy psów rasowych w USA, New York Times przytacza historię pudlicy Yes (Ch. Randenn Tristar Affirmation), zwyciężczyni „non-sporting group" w 2009 roku17. Jej ojciec, Snapper (Ch. Eaton Affirmed), był czarnym standardowym pudlem, zwycięzcą wielu wystaw i ojcem ponad 100 championów. Snapper zmarł w 1990 roku, 13 lat przed narodzeniem Yes, która została poczęta przy pomocy nowoczesnej technologii z użyciem zamrożonej spermy. Ponieważ nasienie było zamrożone przez 25 lat, zapłodnienie matki Yes, porównywane jest do cudu. Plemniki niemal się nie ruszały, więc trzeba je było chirurgiczne wszczepić do macicy matki. Zabieg był niezwykle kosztowny i został pokryty przez fundusze zebrane od kilku osób. Pomimo wysokiego ryzyka zakończył się sukcesem. Cud nowoczesnej technologii reprodukcyjnej zaowocował wydaniem na świat jednego szczeniaka, suczki nazwanej Yes.


Zapłodnienie z użyciem nowoczesnej technologii staje się niejako projektem artystycznym, mającym ożywić wspomnienia i przypomnieć historię rasy. Zdaniem Tima Braizera, właściciela Yes, eksperyment był podróżą sentymentalną i pragnieniem odtworzenia niesamowitego wyglądu i charakteru Snappera. Córka pod wieloma względami jest podobna do ojca: ma jego temperament i ruchy, a także charakterystycznie przekrzywia na bok głowę. Tworzenie szczeniąt z wykorzystaniem zamrożonego nasienia może być podróżą nostalgiczną. „Jednym z powodów, dla których ludzie używają mrożonego nasienia jest możliwość cofnięcia się w głąb puli genowej dla uzyskania bardziej klasycznego wyglądu albo zanim w rasie pojawiły się problemy zdrowotne"(17). Hodowczyni, która użyła 20-letniej spermy sprowadzonej z Holandii do stworzenia miotu wilczarzy irlandzkich była zdziwiona, bo szczeniaki wyglądały zupełnie inaczej niż współczesne. Posiadały cechy wyglądu, które z powodu selektywnej hodowli nie pojawiają się obecnie.

Czytając historię Yes trudno jej nie porównać do opowieści o Frankensteinie napisanej ponad wiek temu przez Mary Shirley. W powieści doktor Frankenstein, zafascynowany możliwościami nauki i magii tworzy ze szczątków ludzkich i zwierzęcych stworzenie, które ma przewyższyć swoją doskonałością twory Boga (lub natury). Stworzenie okazuje się potworem, a przerażony twórca wyrzeka się go, przeklina i porzuca. Samotny i wykluczony z ludzkiej rodziny (po)twór błąka się po świecie. W końcu postanawia nękać swojego twórcę, aby ten stworzył istotę podobną do niego, która byłaby jego partnerką na dobre i na złe. Frankenstein początkowo przychyla się do pomysłu, lecz szybko go porzuca, przerażony wizją potworów rozmnażających się, by opanować świat. Historia Shirley przez długi czas przywoływana była jako metafora niebezpieczeństw związanych z lekkomyślnym wykorzystaniem nauki i technologii reprodukcyjnych. Aż do czasów pudlicy Yes.

Yes, czyli  Randenn Tristar Affirmation
Yes, czyli Randenn Tristar Affirmation

Poczęta w sztuczny sposób suczka nie została jednak uznana za potwora, wręcz przeciwnie. Od pierwszej chwili jej hodowcy i właściciele wiedzieli, że jest wyjątkowa. Bardzo wcześnie potrafiła się pięknie ustawiać, co wskazywało na potencjał wystawowy. Jej właściciele mówią: „Patrzyliśmy na nią przez okno, a ona stawała się coraz lepsza, lepsza i lepsza.... W wieku ośmiu tygodni stała i pozowała. Śmiałam się i powtarzałam: nie mogę w to uwierzyć. Nie mogę uwierzyć, że to tak dobrze się ułożyło." Twór nowoczesnej technologii wygrywał wystawy, zdobywając 172 tytuły zwycięzcy grupy, 75 Best in Show (Najpiękniejszy pies wystawy) i 18 razy zwyciężając Specialty Shows. W 2007 r. wygrała Poodle Club of America Regional Specialty. Obecnie szczyci się tytułem Top Winning Black Poodle wszech czasów. Pudlica uzupełniła kwitnącą karierę wystawową sukcesem macierzyńskim, wydając na świat jedenaście szczeniąt. Cztery z nich już mają tytuły championów. Planowane są kolejne mioty, także z wykorzystaniem mrożonej spermy. Sperma ojca, Skippera, brana jest pod uwagę.

Claude Lévi-Strauss podkreśla społeczną funkcję mitu. Myśl mityczna stanowi przejście od świadomości istnienia przeciwieństw do ich rozwiązania. Mity służą jako opowieści zapośredniczające ludzkie lęki i niepokoje przez pokazanie rozwiązania, alternatywy w świecie dwóch konkurujących oraz wykluczających się opozycji. Historia pudlicy Yes może posłużyć za przykład kilku pomyślnie rozwiązanych dylematów i przyczynek do powstania kilku współczesnych mitów. Opiera się na ludzkim pragnieniu nieśmiertelności, pozwalając zmarłemu psu stać się ojcem i odrodzić się w ciele córki. Włącza postfeministyczne obietnice „możesz mieć wszystko": być piękną, odnosić sukcesy i spełniać się w macierzyństwie. Do tego włącza nowoczesne technologie reprodukcyjne, które przestają być zagrożeniem, a stają się sposobem na spełnienie z pozoru niemożliwych do spełnienia marzeń.


Analizując funkcję bio-artu, przywoływana już Monika Bakke zauważa: „ [bio-art - przyp. M.D.] prezentuje krytyczną analizę praktyk laboratoryjnych generując trudne pytania etyczne, a jednocześnie włącza się w przekaz biologii molekularnej ujawniającej wyraźnie, że jesteśmy bliżej pozaludzkich form życia niż nam się kiedykolwiek wydawało. Nic więc nie upoważnia nas do utrzymywania przepaści dzielącej ludzi od innych zwierząt, a to oczywiste zbliżenie stanowi ważne rozszerzenie »naszego« świata."18 Podobnie jak wiele dzieł sztuki, Yes generuje kontrowersje i pytania, na przykład o swój status ontologiczny. Została wszak raczej stworzona niż zrodzona, co staje się wyzwaniem dla tradycyjnej etyki. Zbiorowe i międzygatunkowe zaangażowanie w jej stworzenie oraz możliwy w przyszłości kazirodczy związek z nieżyjącym ojcem wymaga nowego zdefiniowania instytucji rodziny i pokrewieństwa.

Marc Fellenz zauważa zainteresowanie filozofów estetyką doświadczania natury. Związane jest to z rosnącym zainteresowaniem ochroną środowiska oraz coraz częściej pojawiającymi się reprezentacjami natury w sztuce, literaturze i kulturze popularnej. Pojawia się potrzeba przewartościowania antropocentryzmu, a teoria estetyczna musi objąć szerszy teren niż tylko ludzkie wytwory i sztukę. Te zmieniające się zainteresowania odgrywają znaczącą rolę, gdyż „uwaga i zachęta do estetycznych relacji ze światem naturalnym może odegrać istotną rolę w teoretycznych wysiłkach etyków środowiskowych owocujących w ustawodawstwie i praktyce. "19 Podobny proces możemy obserwować w przypadku psów rasowych. Ich hodowla oraz wystawy są rozpoznaną praktyką kulturową, kierującą się własnymi regułami. Hodowla nastawiona jest często na ucieleśnienie ideału piękna, na efekt estetyczny. Wykorzystanie nowoczesnych technik reprodukcyjnych w niektórych przypadkach upodobania hodowców do artystów, a samym tworom, żywym organizmom, psom można nadać status dzieła sztuki. Jednocześnie kwestie estetyczne często pociągają za sobą zmiany prawne i instytucjonalne, mające na celu ochronę dobrostanu zwierząt. Hodowcy psów rasowych angażują się w akcje mające na celu poprawę warunków hodowli i taktowania zwierząt czy ich stanu zdrowia (na przykład badania osobników przeznaczonych do rozrodu). Wprawdzie działania hodowców nie zawsze spotykają się z akceptacją organizacji broniącej praw zwierząt (amerykańska organizacja PETA krytykuje wystawy psów rasowych i namawia do ich bojkotu) jednak różnorodne opinie i dyskursy prowadzą do ożywionej dyskusji na temat praw zwierząt oraz ich statusu w (post-)ludzkim świecie.

  1. 1. Lynda Birke, Naming names - or, what's in it for the animals?, Humanimalia 1:1
  2. 2. http://www.youtube.com/watch?v=-yxHIKmMI70&feature=related
  3. 3. Monika Bakke, Bio art - sztuka in vivo i in vitro, http://www.obieg.pl/teksty/4408
  4. 4. Patrick Bateson, Independent Inquiry into Dog Breeding, 2010. Raport dostępny na stronie http://www.dogbreedinginquiry.com/
  5. 5. Patrick Bateson, Independent Inquiry into Dog Breeding, 2010. Raport dostępny na stronie http://www.dogbreedinginquiry.com/
  6. 6. Margaret E. Derry, Bred for perfection. Shorthorn cattle, collies and arabian horses since 1800, Johns Hopkins University Press, 2003
  7. 7. Eksterier, czyli zewnętrzna budowa ciała zwierzęcia, wygląd fizyczny, określony przez wzorzec rasy
  8. 8. Eksterier, czyli zewnętrzna budowa ciała zwierzęcia, wygląd fizyczny, określony przez wzorzec rasy
  9. 9. Patrick Bateson, Independent Inquiry into Dog Breeding, 2010, p. 7 Raport dostępny na stronie www.dogbreedinginquiry.com
  10. 10. Patrick Bateson, Independent Inquiry into Dog Breeding, 2010, s. 15, Raport dostępny na stronie www.dogbreedinginquiry.com
  11. 11. Kopiowanie uszu i ogona to zabieg chirurgiczny polegający na zmianie kształtu lub długości uszu i ogona u psów. W związku z nowelizacją Ustawy o Ochronie Zwierząt Związek Kynologiczny w Polsce podjął uchwałę, zgodnie z którą wszystkie psy urodzone po 01.01.2012 muszą mieć pozostawione naturalne uszy i ogony. Zakazane jest także wystawianie zwierząt z kopiowanymi ogonami i uszami.
  12. 12. The Associate Parliamentary Group for Animal Welfare, A healthier future for pedigree dogs, 2009
  13. 13. Haraway companion species manifesto. Dog, people and significant otherness, 2003, wykład wideo dostępny na: http://www.youtube.com/watch?v=59N5xwmw5x0&feature=relmfu
  14. 14. Heidi J. Nast, Loving... Whatever: Alienation, Neoliberalism and Pet-Love in the Twenty-First Century, ACME: An International E-Journal for Critical Geographies, 5 (2), s. 311-312
  15. 15. http://www.bioarts.com/
  16. 16. Inbred- metoda hodowlana polegająca na kojarzeniu osobników spokrewnionych.
  17. 17. Katie Thomas, Keeping Championship Bloodlines Alive, New York Times, 2009.02.10 http://www.nytimes.com/2009/02/11/sports/othersports/11frozen.html
  18. 18. Monika Bakke, Bio art - sztuka in vivo i in vitro, http://www.obieg.pl/teksty/4408
  19. 19. Marc Fellenz, A Trace of Kinship: The Place of Animals in Environmental Aesthetics, Humanimalia 2:2