Włodzimierz Borowski 7.09.1930 - 31.12.2008


Fotografia z archiwum CSW, autor fotografii nieznany.
Fotografia z archiwum CSW, autor fotografii nieznany.


Według Włodzimierza Borowskiego dzieło sztuki jest rodzajem śladu po odkryciu czegoś, właściwie są to resztki, łupiny pozostałe z odkrycia.
G.B.

Włodzimierz Borowski przeszedł przez wszystkie fazy powojennego rozwoju sztuki. Trudno byłoby znaleźć drugiego takiego artystę, którego twórczość dałoby się utożsamić z całą ewolucją kierunków, tendencji, prądów i mediów. Coś jednak zgrzyta w maszynie tak rozumianego rozwoju. To mianowicie, że te etapy, które artysta zaznaczył na swojej mapie, nie byłyby znane wówczas, gdy pojawiły się - albo nie było ich wcale. Kiedy syndrom nowości zbliżał się nieuchronnie z wielkich centrów sztuki, Borowski zdążył go już skompromitować, odsłonić, unieważnić i skasować. Historia Borowskiego to ustawiczny proces ubytku tego, co on robi. Artysty jest coraz to mniej. Aż w końcu stanie się tylko punktem w krainie nieskończonej małości.


Jerzy Ludwiński w katalogu wystawy Ślady 1956 -1995.

Włodzimierza Borowski
Autorski komentarz do wystawy Ślady 1956 -1995
(CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 1996; kurator: Jarosław Kozłowski):

ŚLADY

NIE JEST TO WYSTAWA RETROSPEKTYWNA, ANI
TYM BARDZIEJ MONOGRAFICZNA.

JEST TO ZBIÓR ŚLADÓW Z MOICH SPACERÓW W
STRONĘ SZTUKI.

NIE WSZYSTKIE WAŻNE ŚLADY SĄ NA TEJ WYSTAWIE,
ANI NIE WSZYSTKIE ŚLADY SĄ WAŻNE.

SĄ RÓWNIEŻ REKONSTRUOWANE ŚLADY.
DUŻO ZGINĘŁO ICH DZIĘKI PRZYPADKOWI, ALE
RÓWNIEŻ DUŻO Z POMOCĄ LUDZKĄ, A MOŻE
I DZIĘKI BOGU.

CIĘŻKĄ I NIEWDZIĘCZNĄ PRACĘ MIELI ZACIERACZE
ŚLADÓW. MUSIELI CZĘSTO DOPUSZCZAĆ SIĘ
KŁAMSTW, A NAWET FAŁSZERSTW.

DZIĘKUJĘ IM ZA TO POŚWIĘCENIE. POZWOLILI MI
BYĆ POZBAWIONYM AMBICJI, A WIĘC BARDZIEJ
WOLNYM.

TERAZ WZIĘLI SIĘ ZA MNIE LUDZIE, KTÓRZY CHCĄ
POKAZAĆ MOJĄ DROGĘ PRAWDZIWIE
I MÓJ PRAWDZIWY PORTRET.

DUŻO ZROBILI - DZIĘKUJĘ IM ZA TO. NIE PRZYPUSZCZALI
JEDNAK, ŻE WYMAGA TO MOZOLNEJ, NIEMAL
DETEKTYWISTYCZNEJ PRACY.

UDAŁ SIĘ JUŻ PORTRET PAMIĘCIOWY
DOMNIEMANEGO ARTYSTY.

DOCHODZENIE JESZCZE TRWA.

A PROCES BĘDZIE.

 

Włodzimierz Borowski na swoim ostatnim pokazie, Druga instalacja akustyczna SAFARI, Galeria Działań, Warszawa, 26.06.2007. Fot.
Włodzimierz Borowski na swoim ostatnim pokazie, Druga instalacja akustyczna SAFARI, Galeria Działań, Warszawa, 26.06.2007. Fot. Paweł Gutowski.

Fot. Marek Grygiel
Fot. Marek Grygiel

U Włodka w Brwinowie, fot Marek Grygiel.
U Włodka w Brwinowie, fot Marek Grygiel.

Pogrzeb Włodzimierza Borowskiego odbędzie się 7.01.2008 o godz.13.30 na Cmentarzu Północnym, Warszawa-Wólka Węglowa.