WSZYSTKIE

„Let’s Dance” w Art Station Foundation

: Function ereg() is deprecated in /includes/file.inc on line 649.
  • Saved format data for vocabulary.
  • Saved format data for vocabulary.
Taniec współczesny coraz częściej wydarza się w sferze „pomiędzy", gdzie konwencje sztuki przenikają się z zachowaniami potocznymi. Choreografowie i artyści sztuk wizualnych coraz uważniej przyglądają się temu, co dostępne na wyciągnięcie ręki: temu, jak poruszamy się na ulicy, w klubie, podczas joggingu, towarzyskiego spotkania, nawet podczas seksu. I czynią z tego swój temat. Oczywiście, ich praktyka byłaby trudna do wyobrażenia (a przynajmniej niezbyt zrozumiała), gdyby wcześniej, w połowie lat 60. XX wieku, twórcy tańca post modern, Yvonne Rainer, Simone Forti czy Steve Paxton, nie uznali, że tańcem może być wszystko, nawet zwykłe chodzenie i bieganie. Dziś nadal konfrontujemy się z konsekwencjami tamtego odkrycia: nie tylko widzimy na scenie najprostsze, codzienne gesty, ale i na tańczących amatorów patrzymy nierzadko jako na bezpośrednich spadkobierców klasyków post modern dance. Kobieta tańcząca samotnie na przystanku autobusowym? To przecież niemal taniec konceptualny. Wynajdujemy w sieci nagrania podobnych zdarzeń i cieszymy się nimi, jakbyśmy odkrywali nowych, znakomitych artystów.
Na naszych oczach taniec staje się coraz bardziej demokratyczny. Tańczą wszyscy - amatorzy, gwiazdorzy, celebryci. Ci, którzy w potocznym znaczeniu tańczyć „potrafią" i ci, którym nie do końca to wychodzi. Co więcej, jedni naśladują drugich. Równocześnie uświadamiamy sobie, że podpowiadane nam przez kulturę masową wzorce ruchowe są subtelnymi, lecz skutecznymi narzędziami dyscyplinowania. Taniec nas wyzwala, ale i subordynuje. Obserwując dziś proces demokratyzowania tańca, trzeba dostrzec jego rewers: m.in. dokonania tych artystów, w których pracach taniec to nie tyle obietnica nieskrępowanej ekspresji, ile metafora społecznego treningu.
Projekt„Let's Dance"jest próbą opisania tego napięcia. Fragmenty najważniejszych spektakli tanecznych ostatnich lat zestawione są tutaj z pracami wybitnych artystów wizualnych, teledyskami, w których taniec staje się głównym bohaterem, a także amatorskimi filmami odnalezionymi w internecie. Widzowie prowokowani są do działania w specjalnie przygotowanej instalacji - aby jeszcze wyraźniej uświadomić im, że także ich ruch zasługuje na miano tańca. Punktem wyjścia stają się ważne prace z kolekcji Grażyny Kulczyk, przede wszystkim niepokazywane dotychczas w Polsce dzieło Dana Flavina, jednego z najsłynniejszych amerykańskich minimalistów, bardzo istotnego punktu odniesienia dla post modern dance. To właśnie Flavin jako jeden z pierwszych przekonywał, że ważniejszy od obiektów sztuki jest ruch przez nie generowany - swoisty taniec widzów w przestrzeni między nimi.
„Let's Dance" odbywa się w miejscu nieprzypadkowym. Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk jest unikalną instytucją, w ramach której od lat zgodnie koegzystują taniec i sztuki wizualne. To idealne miejsce dla projektu, w którym granica między tymi dwiema dziedzinami okazuje się ledwo widoczna, wręcz niezauważalna.

„Let's Dance"
Wystawa: Akademia Ruchu, Atoms for Peace, Alexandra Bachzetsis, Wojciech Bąkowski, Vanessa Beecroft, Jérôme Bel, Beyoncé, Grupa Projektowa Centrala, Tim Etchells & Forced Entertainment, Dan Flavin, Massimo Furlan, Frédéric Gies, Jesse Aron Green, Trajal Harrell, Christian Jankowski, Spike Jonze, Jungle, Alicja Karska & Aleksandra Went, The Knife, Katarzyna Kozyra, Tony Orrico, Rick Owens, Agnieszka Polska, Yvonne Rainer, R.E.M., Józef Robakowski, Piotr Wysocki & Dominik Jałowiński, Artur Żmijewski
Spektakle: Alexandra Bachzetsis, Jérôme Bel, Willi Dorner, Frédéric Gies, Trajal Harrell 
Kuratorzy: Joanna Leśnierowska, Tomasz Plata, Agnieszka Sosnowska

Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk, Poznań, 20.06 - 18.10.2015.
wernisaż: 19 czerwca, godz. 18:00