Pracownia jako krajobraz fizycznej i mentalnej przestrzeni

: Function ereg() is deprecated in /includes/file.inc on line 649.

Finisaż tej wystawy odbył się 14 czerwca, ale pozostaje ona propozycją wartą obejrzenia, choćby na fragmentarycznej dokumentacji fotograficznej. Przygotowana z inicjatywy Marka Chlandy prezentacją oparta została na dosłownych, metaforycznych i symbolicznych przeniesieniach fragmentów autentycznej pracowni w Krakowie do wyimaginowanej, czasowo skonstruowanej pracowni w katowickiej Galerii BWA.

„Naszym celem jest również przewartościowanie statusu takich zjawisk jak environment, instalacje, assemblage tj. wskazanie raczej na ich malowniczość, związki z malarstwem pejzażowym choćby, niż skupianie się na ich autonomii czy ich fenomenologicznej problematyce własnej. […]

Do naszej trzypokojowej pracowni (zajmowanej przez Ignacego Czwartosa, Piotra Lutyńskiego, Marka Chlandę) zaprosiliśmy kilka razy kolegów i wraz z nimi przygotowaliśmy wspólną, kilkudniową prezentację. Uznaliśmy za oczywiste wciągnąć ich w nasz obecny projekt. Tym samym Koji Kamoji i Krzysztof Klimek dość radykalnie poszerzyli perspektywy myślenia o źródłach obrazu. Chodzi raczej o afektywność psychiki i percepcji, wolnych od bezwarunkowego przymusu wpisywania się w schematy współczesnej wyobraźni wizualnej” – pisał Marek Chlanda w tekście towarzyszącym wystawie w Katowicach. Wskazał przy tym dwa historyczne odniesienie dla tego pokazu:

- „obraz Gustawa Courbeta ‹‹Atelier››(1855), któremu francuski artysta nadał znaczący podtytuł: alegoria określająca siedmioletnią fazę mojego życia artystycznego. Dzieło to, w swoim czasie rewolucyjne, jest rodzajem skrótu duchowej i fizycznej biografii Courbeta”.

- „wystawa zatytułowana ‹‹Na początku był MERZ — od Schwittersa po dzień dzisiejszy››, pokazywana w Sprengel Museum w Hanowerze, dziesięć lat temu. Jej osią były prace i dokumenty (MERZ) Schwittersa zestawione z dziełami, konstrukcjami i rekonstrukcjami przestrzennymi wybranych artystów współczesnych, tak by podkreślić jeden ze szczególnych aspektów sztuki: tożsamość miejsca pracy i dzieła. Autorom tego przedsięwzięcia chodziło w istocie o dowolną przestrzeń architektoniczną zamienioną czasowo na miejsce pracy”.

„Pracownia ul. Legionów Piłsudskiego”; artyści: Marek Chlanda, Ignacy Czwartos, Koji Kamoji, Krzysztof Klimek, Piotr Lutyński; Galeria BWA, Katowice, 17.05 – 14.06.2013.

Prace Piotra Lutyńskiego, fot.: Marcin Gierat
Prace Piotra Lutyńskiego, fot.: Marcin Gierat

w głębi prace Koji Kamoji, fot.: Marcin Gierat
w głębi prace Koji Kamoji, fot.: Marcin Gierat

Prace Koji Kamoji, fot: Marcin Gulis
Prace Koji Kamoji, fot: Marcin Gulis

Prace Ignacego Czwartosa, fot.: Marcin Gierat
Prace Ignacego Czwartosa, fot.: Marcin Gierat

Prace Ignacego Czwartosa, fot.: Marcin Gierat
Prace Ignacego Czwartosa, fot.: Marcin Gierat

Prace Marka Chlandy, fot.: Marcin Gierat
Prace Marka Chlandy, fot.: Marcin Gierat

Prace Marka Chlandy,  fot.: Marcin Gierat
Prace Marka Chlandy, fot.: Marcin Gierat

Praca Krzysztofa Klimka, fot.: Marcin Gierat
Praca Krzysztofa Klimka, fot.: Marcin Gierat

Praca Krzysztofa Klimka, fot.: Marcin Gierat
Praca Krzysztofa Klimka, fot.: Marcin Gierat

Fotografie pracowni artystów uczestniczących w wystawie

Pracownia Piotra Lutyńskiego, fot.: Marcin Gierat
Pracownia Piotra Lutyńskiego, fot.: Marcin Gierat

Pracownia Marka Chlandy, fot.: Marek Chlanda
Pracownia Marka Chlandy, fot.: Marek Chlanda

Pracownia Krzysztofa Klimka, fot.: Krzysztof Klimek
 Krzysztof Klimek w Pracowni przy ul. Legionów Piłsudskiego, fot.: Marek Chlanda

Pracownia Koji Kamoji, fot.: Piotr Mastalerz
Pracownia Koji Kamoji, fot.: Piotr Mastalerz