Pęknięcia w iluzji. Filmowe instalacje Clemensa von Wedemeyera

: Function ereg() is deprecated in /includes/file.inc on line 649.

W tajemniczym podmiejskim krajobrazie ruin obrośniętych niewysokimi drzewami ustawia się kolejka. Zgromadzeni rozmawiają po rosyjsku, przepychają się do wąskiej bramki, strażnicy nawołują do porządku. Obok tłumu przechadzają się żywe reklamy z tabliczkami na piersiach i plecach z hasłami wypisanymi cyrylicą: „Bilety autobusowe, kolejowe, lotnicze...". Zgromadzenie wydaje się dziwnie znajome, choć okoliczności przyrody wcale na to nie wskazują. Ruchoma kamera nieprzerwanie śledzi tę enigmatyczną grupę, przez chwilę podąża za dziewczyną w futrzanej czapie, której udaje się przemknąć obok kolejki i przedrzeć przez kolejne bramki. W końcu bohaterkę zatrzymuje umundurowana kobieta, zabraniając jej wniesienia torebki. W taki właśnie sposób Clemens von Wedemeyer odtworzył w filmie „Otjesd/Leaving" (2005) scenę, która każdego dnia rozgrywa się przed niemieckim konsulatem w Moskwie. Swoją rekonstrukcję ulokował jednak nie na ulicy, a w podmiejskim krajobrazie - miejscu, gdzie jeszcze niedawno stał otoczony pasem zaoranej ziemi mur berliński. Porastające gdzieniegdzie młode drzewa zostały zasadzone na początku lat 90., już po rozebraniu muru. Poprzez umieszczenie sceny w leśnym plenerze artysta chciał przywołać rosyjski pejzaż. Nie znał go jednak bezpośrednio, zatem za inspirację posłużyły mu widoki przyrody z filmów Tarkowskiego.

Clemens von Wedemeyer, „Otjesd", 2005, 16mm/DVD, 15 min, film still.
Clemens von Wedemeyer, „Otjesd", 2005, 16mm/DVD, 15 min, film still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin

Pokazom pracy „Otjesd" towarzyszy prezentacja filmu „Making off", przypominającego o dokumentalnym charakterze tej rekonstrukcji i prezentującego dokumentację i zapis przygotowań do jej realizacji. Wedemeyera interesują zagadnienia budowania iluzji w kinie, relacji widza z filmową fikcją. Podkreśla, że chodzi mu o takie połączenie rzeczywistości i fikcji, które możliwe jest tylko w kinie. Wedemeyer obficie czerpie z historii kinematografii, którą traktuje jak źródło idei i narzędzi budowania filmowej iluzji, a także archiwum obrazów i gestów gotowych do wykorzystania lub powielenia. Narracje konstruuje zazwyczaj za pomocą długich ujęć, wymagających precyzyjnego planowania, choreografii i wyjątkowego skupienia na planie. Efektem są skrupulatnie zaaranżowane, w pełni wiarygodne sceny, w których jednak jeden lub kilka elementów - podobnie jak ów pejzaż w filmie „Otjesd" - sprawiają, że w perfekcyjnej iluzji pojawia się pęknięcie.

Wedemeyer kilkakrotnie zwracał uwagę na statystów, stanowiących zwykle jedynie tło. W „Occupation" (2002), zainspirowanym książką Eliasa Canettiego „Masa i władza", obserwujemy, jak zdezorientowana grupa statystów usiłuje reagować na niezrozumiałe polecenia na planie filmowym. W późniejszym „Cast: Procession" (2013) odwołał się do wydarzeń z końca lat 50., kiedy bezrobotni próbowali wedrzeć się na teren rzymskiego studia Cinecitta, domagając się zatrudnienia ich jako statystów i zakłócając trwające właśnie zdjęcia próbne do „Ben Hura". W opozycji do przekonania Waltera Benjamina o tym, że film zawsze rozwija się ku przyszłości, ruch kamery został tu odwrócony - cofa się przez cały film w długich mastershotach. Powstał w ten sposób pomost łączący przeszłość ze współczesnością. Wedemeyer zaprosił do realizacji aktorów z Teatro Valle Occupato, którzy w 2011 roku okupowali swoją instytucję w proteście przeciwko jej prywatyzacji. W ostatniej scenie odtwarzający wcześniej role statystów aktorzy grają teraz samych siebie, wyrażając swoje rozterki i obawy o przyszłość placówki.

Clemens von Wedemeyer, „Occupation", 2001-2002, 35 mm/DVD, 8 min, film still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin
Clemens von Wedemeyer, „Occupation", 2001-2002, 35 mm/DVD, 8 min, film still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin

W kreowaniu filmowej iluzji artysta wykorzystuje również dźwięk jako narzędzie kreowania przestrzeni pozakadrowej. W pracy „The Test" (2008) ustawiona na zapleczu sceny nieruchoma kamera nie zawsze rejestruje istotne wydarzenia. To z euforycznych okrzyków niewidocznego tłumu wnioskujemy, że po drugiej stronie kulis odbywa się polityczny spektakl. Dopiero wtedy w kadrze pojawia się bohater - ogłoszony przed chwilą prezydentem polityk. Otacza go tłum gratulujących towarzyszy i wypytujących dziennikarzy. Kiedy zostaje sam ze swoim doradcą, ustalają ostateczną wersję przemówienia, z którego wynika, że bohater zrezygnuje z przyznanej mu przed chwilą władzy. Obaj wychodzą i kadr znowu zostaje pusty. W tym miejscu film zaczyna się od początku niczym nieustający polityczny, fałszywy spektakl.

Większość filmów Wedemeyera realizowanych z przeznaczeniem do prezentacji w galerii ma konstrukcję pętli, bo jak sam mówi, jest to pewna forma nieśmiertelności medium. Poruszył to zagadnienie w „Against Death" (2009), bohaterem opowieści czyniąc antropologa twierdzącego, że jest nieśmiertelny dzięki rytuałowi, jakiemu został poddany przez tubylców na Filipinach. Dowodzi tego, podcinając sobie gardło na oczach niedowierzającego kolegi. Kamera podąża na balkon za zdruzgotanym obserwatorem, ale nie zatrzymuje się - podąża dalej i po chwili przez okno pokazuje obu bohaterów, jak jeden drugiemu podaje świeżą koszulę. Oglądając pracę po raz drugi, widz zwraca uwagę na niezauważone wcześniej dyskretne szczegóły, takie jak niewielkie plamy krwi na odzieży bohatera. Dzięki filmowej pętli bohater faktycznie staje się nieśmiertelny, a chwila trwa w nieskończoność.

Clemens von Wedemeyer, „Against Death (The Fourth Wall)", 2009, 35 mm film transferred to HD video, 9 min, video still. © V
Clemens von Wedemeyer, „Against Death (The Fourth Wall)", 2009, 35 mm film transferred to HD video, 9 min, video still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin

Przeplatanie się rzeczywistości i fikcji szczególnie widoczne jest w pracy z 2012 roku „Muster / Rushes" (funkcjonuje jako instalacja trzykanałowa i jako linearny film), w której artysta odtwarza kilka wydarzeń ze skomplikowanej historii dawnego klasztoru w Breitenau. W części rekonstruującej wyzwolenie mieszczącego się tam w czasie wojny obozu koncentracyjnego jedna grupa bohaterów usiłuje ukryć bezpośrednią przeszłość, druga przeciwnie - podejmuje próby przekazania jej przybyłym. Ten historyczny wątek zestawiony jest z wycieczką współczesnej młodzieży, która zwiedza teren klasztoru-obozu, pełniącego obecnie funkcję szpitala psychiatrycznego. W trzecim wątku - domu poprawczego dla dziewcząt mieszczącego się w tych murach w latach 70. - artysta wplata fikcyjny element realizacji zdjęć do fabularnego filmu „Bambule", którego scenariusz napisała Ulrike Meinhof. W rzeczywistości obraz ten powstawał w innym miejscu, ale prawdą jest, że naczelna terrorystka dwudziestowiecznych Niemiec zbierała tam materiały. Wedemeyer dowiedział się, że Meinhof nie widziała o istnieniu KZ Breitenau - tę część historii miejsca jeszcze do niedawna pomijano milczeniem.

Clemens von Wedemeyer, „Muster (Rushes)", 2012, 79 min, BluRay. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin
Clemens von Wedemeyer, „Muster (Rushes)", 2012, 79 min, BluRay. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin

Bez względu na czas historyczny reprezentowany przez bohaterów scen „Muster" przestrzeń, po której się poruszają, pozostaje niezmieniona. Podobnie do teatralnej sceny, która mimo zmian rekwizytów i kostiumów pozostaje tym samym miejscem, tylko udającym inne. Amerykańscy żołnierze, wychowanki zakładu poprawczego i zasłuchani w muzykę z iPoda młodzi ludzie kroczą po tym samym ogrodzie i identycznych schodach. Licealiści zwiedzają tę samą celę, w której każe się zamknąć odgrywająca w „Bambule" główną rolę aktorka, pragnąca lepiej wejść w swoją rolę. To bardzo ważny moment, ponieważ sam Wedemeyer nie kładzie nacisku na perfekcyjne aktorstwo. Chodzi mu o takie formy odtwarzania ról, które zakładają pęknięcia ujawniające rzeczywisty charakter i osobowość aktora. Ten brechtowski efekt obcości w pewnym zwielokrotnieniu widać w finałowej scenie demolki. Aktorki grające role wychowanek poprawczaka osadzonych w zakładzie demolują „swój" pokój, czyli celę średniowiecznego klasztoru. Trudno określić, do których poziomów fikcji przynależą te postacie, jednak pewne jest, że zadziwiająco łatwo udaje się dokonać zniszczeń. Z dziur w ścianach zionie ciemność, a przewrócone tekturowe dekoracje oczom widza ukazują zbudowany w hali zdjęciowej plan filmowy. To kolejna ze stosowanych przez artystę metod na dekonstrukcję iluzji. Według Wedemeyera rzeczywistość jest znacznie silniejsza od każdej fikcji, którą się wykreuje. Filmowa iluzja - bez względu na jej siłę przekonywania - i tak zawsze przegrywa z wciskającym się przez pęknięcia realem.

 

Film Clemensa von Wedemeyera „Test" prezentowany jest na wystawie „Future Perfect. Współczesna sztuka z Niemiec" w CSW Zamek Ujazdowski do 21.04.2014

 

Przegląd filmów Clemensa von Wedemeyera prezentowany był 26 i 27 marca 2014 w Kino.Lab w ramach wydarzeń towarzyszących wystawie „Future Perfect. Współczesna sztuka z Niemiec".

Clemens von Wedemeyer, „Muster (Rushes)", 2012, 79 min, BluRay, film still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin
Clemens von Wedemeyer, „Muster (Rushes)", 2012, 79 min, BluRay, film still. © VG Bild-Kunst, Bonn; Courtesy of KOW, Berlin