Raj utracony w ponowoczesności. „Paradise Lost" w Gdańskiej Galerii Miejskiej

: Function ereg() is deprecated in /includes/file.inc on line 649.

Młodzi artyści, Thomas Behling i Tomasz Kopcewicz, wychowani w czasach określanych jako epoka postmodernizmu, są nieustannie konfrontowani ze zjawiskiem pluralizmu, zarówno na gruncie etycznym, jak i estetycznym. Nieograniczona możliwość wyborów, wolnych od sądów wartościujących, a przede wszystkim „emancypacja od ducha" (pojęcie używane przez Agatę Bielik-Robson), pozwoliła im na dokonanie pewnych przewartościowań w sferze religii. Dotyczą one zarówno tradycyjnych przedstawień ikonograficznych, jak i symboli religijnych, a co za tym idzie - uznawanych dawniej za uniwersalne - treści ideowych Kościoła. Wychowani w kulturze europejskiej, polemizują - każdy na swój sposób - z tradycją chrześcijańską.

Thomas Behling ,“Gefangener“ (Więzień), 2004, Akryl na kartonie. 17 x 15 cm; fot. Marek Frankowski
Thomas Behling ,“Gefangener“ (Więzień), 2004, Akryl na kartonie. 17 x 15 cm; fot. Marek Frankowski

Tomasz Kopcewicz po raz pierwszy zmierzył się z zagadnieniem estetyki chrześcijańskiej w 2010 r. Stworzył wówczas cykl malarsko-filmowy pod tytulem „Czarna łapa". W jednym z filmów, należącym do tego cyklu, a prezentowanym (bez tytułu) na wystawie, artysta zwrócił uwagę na utratę wrażliwości odbiorców na dramatyczną wymowę obrazów z minionych wieków. W filmie wykadrowane zostały najbardziej makabryczne fragmenty obrazów Karola de Prevot, osiemnastowiecznego malarza o włoskim pochodzeniu, dotyczące męczeństwa świętych z początków chrześcijaństwa.

Tomasz Kopcewicz, bez tytułu, z cyklu „Czarna łapa”; fot. Marek Frankowski
Tomasz Kopcewicz, bez tytułu, z cyklu „Czarna łapa”; fot. Marek Frankowski

W swoich pracach malarskich, należących do tego samego cyklu, Kopcewicz podkreślił zarówno opresyjną formę architektury i wnętrz kościelnych, jak i wskazał na degradację człowieka, dokonującą się na skutek skrzywionego pojmowania religii. Poszarzała postać z jego obrazu (bez tytułu) wydaje się być trafiona przez piorun bezlitosnej mocy. Uwieczniona na obrazie tuż przed rozsypaniem się w proch, chce jeszcze wykonać jakiś rozpaczliwy ruch, ale przyspiesza tym samym tylko swój rozpad - jej ręka już częściowo odpadła.

Thomas Behling, „Du bist schlecht“ (Jesteś zły)., Akryl 34 x 26cm, fot. Marek Frankowski
Thomas Behling, „Du bist schlecht“ (Jesteś zły)., Akryl 34 x 26cm, fot. Marek Frankowski

Nieco inaczej do tematu „raju utraconego" podszedł Thomas Behling. W jego pracach, z siłą wypartego powraca ciemna moc - być może autorytetów religijnych - podsycająca wyrzuty sumienia, jak w obrazie „Jesteś zły", zniewalająca jak klatka, w której zamknięty został „Więzień", czy zatrważająca swoim ogromem i nieprzewidywalnością, jak potwór z lightboxu „Mały chłopiec boi się czarnego człowieka". Prace te nieodzownie wiążą się z foucaultowskim tematem opresji, wywoływanej przez Kościół w celu nakłonienia wiernych do posłuszeństwa. W niemal każdej z nich pojawia się tajemnicza paranormalna moc, zmuszająca człowieka do samoumartwienia, poprzez oskarżanie go, stawianie obciążających pytań („Czy jesteś ofiarą złych mocy?"), a przede wszystkim poprzez swoją nieustanną nadzorującą obecność. W takich warunkach indywidualny rozwój jednostki zostaje zahamowany, jej wybory są ograniczone, na co wskazują prace „Czarno-białe myślenie", czy „Unoszący się święty", którego nimb zamiast z lekkością okalać głowę, zaciska się na niej.

kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski
kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski

kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski
kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski

kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski
kadry z filmu Tomasz Kopcewicza; fot. Marek Frankowski

Pracą kluczową dla wystawy jest „Idol utracony" Behlinga. Jest to obraz, ukazujący modlącą się Matkę Bożą. Jednak w miejscu jej twarzy i sylwetki farba została wydrapana, podczas gdy złoty nimb nad jej głową to jedyny ślad jej dawnego istnienia. To metafora ponowoczesności, która przegnała wszelkie aksjomaty na rzecz nieustających pytań. Niemiecki artysta, spodziewając się, że nie istnieje już żadna wspólna i jednoznaczna odpowiedź, w owym pustym polu pod aureolą stworzył przestrzeń, którą każdy może wypełnić treścią, uznaną przez siebie za świętość.

Tomasz Koncewicz, bez tytułu,  Marek Frankowski
Tomasz Koncewicz, bez tytułu, Marek Frankowski

„Paradise Lost" to dość odważna wystawa, odnosząca się do religii i metafizycznych lęków człowieka. Nie można jednak powiedzieć, by dialog artysty polskiego i zachodniego, był burzliwym, krytycznym wobec Kościoła sporem, rozstrzygniętym przeciwko religii. Jest to głos w dyskusji, dotyczącej duchowej kondycji człowieka w zsekularyzowanym świecie. Wystawa ta stanowi także pytanie, czy we współczesności jest jeszcze miejsce na troski duchowe i czy religia w pluralistycznej rzeczywistości postmodernizmu, nie ulega pewnym niebezpiecznym deformacjom, przekształcającym ją w jej przeciwieństwo - fundamentalizm, „wyzwalający" ponowoczesną jednostkę spod ciężaru trudnych wyborów, poprzez dokonywanie ich za nią.

Thomas Behling, „Idol utracony”, Akryl, sztuczne kwiaty, kurz, 61 x 46 x 16 cm
Thomas Behling, „Idol utracony”, Akryl, sztuczne kwiaty, kurz, 61 x 46 x 16 cm

Po obejrzeniu wystawy w Gdańskiej Galerii Miejskiej nie można mieć już wątpliwości - raj został utracony bezpowrotnie. Jednak spojrzenie na makabryczne sceny z filmu Kopcewicza, czy namalowane przez niego sztylety organów, zawisających nad głowami wiernych, niczym nieustająca groźba kary, a także przyjrzenie się zastraszonym postaciom z prac Behlinga, prowokuje pytanie: czy ponowoczesny człowiek został wygnany z raju, czy też sam z niego uciekł.

Thomas Behling i Tomasz Kopcewicz, „Paradise Lost"; kuratorka: Agata Nowosielska; Gdańska Galeria Miejska 1, ul. Piwna 27/29, Gdańsk, 13.01 - 26.02.2012.

Fot. Marek Frankowski

Lektury:
A. Bielik-Robson, Inna nowoczesność. Pytania o współczesną formułę duchowości, Universitas, Kraków 2000
B. Guzowska, Duchowość ponowoczesna. Idee, perspektywy, prognozy, Rzeszów 2011
Z. Bauman, Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000.

Thomas Behling, „Der kleine Junge hat Angst vor dem Schwarzen Mann” (Mały chłopiec boi się czarnego człowieka), obiekt, 75 x 108
Thomas Behling, „Der kleine Junge hat Angst vor dem Schwarzen Mann” (Mały chłopiec boi się czarnego człowieka), obiekt, 75 x 108