Hasior na cenzurowanym (sic!)

W Polsce sztuka w powszechnej świadomości niemal nie istnieje, poza może Matejką i "skandalistami". Choć dla tej drugiej grupy trzeba by ukuć precyzyjniejsze określenie. Język najwyraźniej nie nadąża za obrazą Polaków. "Skandalistów" z pracowni artystycznych próżno szukać w słowniku poprawnej polszczyzny. Zresztą nie łączy ich prawie nic. Może poza tym, że są ofiarami niezwykłej ignorancji, głęboko skrytej pod patetycznymi hasłami. W ostatnich miesiącach grono to powiększyło się o Władysława Hasiora za sprawą jego rzeźby Grające organy, o którą upomniała się Sprawiedliwość Dziejowa. Nie można z nią co prawda polemizować, warto jednak w tej sytuacji sięgnąć po podstawowe pojęcia z historii sztuki. Mój słownik w tym wypadku ograniczę do percepcji i recepcji.

Percepcja obejmuje zbiór takich zagadnień jak: autor - Władysław Hasior, tytuł - Grające organy, forma - rzeźba, rok powstania - 1966, miejsce - przełęcz Snozka, wartość i przeżycie estetyczne - subiektywne (?) lub obiektywnie duże (Hasior wielkim artystą był). Recepcja natomiast jest procesem stawania się dzieła na nowo w wielokrotnym akcie indywidualnego odbioru i poznania. Antonina Kłoskowska nazwała to zjawisko odtworzeniem, a Roman Ingarden konkretyzacją.

Zwłaszcza recepcja sztuki budzi wiele kontrowersji. Niejednokrotnie zapomina się o tym, że kontekst powstawania dzieła lub jego koncepcji różni się od kontekstu recepcji. Oba procesy charakteryzują się innymi cechami oraz logiką. Zależą od indywidualnych upodobań, świadomości, woli, przekonania czy pomysłu, a także czynników zewnętrznych -społecznych, politycznych. Dlatego struktura kontekstów nie może być wyprowadzana wyłącznie z pierwotnej morfologii dzieła. Zjawiska te zostały podjęte przez Pierre'a Bourdieu (The Social Conditions of the International Circulation of Ideas, Oxford 1999) oraz Arjun Appadurai (Nowoczesność bez granic, Kraków 2005). Należy również odróżniać własne asocjacje i złudzenia wglądu w psychikę autora od artystycznej genezy dzieła. Te nieskończone przestrzenie najrozmaitszych konfiguracji i interpretacji sztuki bada i opisuje Stanisław Czekalski (Intertekstualność i malarstwo, Poznań 2006).

Organy Hasiora na przestrzeni lat zostały uwikłane w różnorakie konteksty. Artystycznym zamierzeniem twórcy była realizacja wizji organów grających wiatrem ku pamięci wszystkich ofiar wojny. Piszczałki jednak wbrew koncepcji Hasiora nie zostały zamontowane. U podnóża rzeźby pojawiła się natomiast nieoczekiwana przez artystę tablica z napisem: Wiernym synom Ojczyzny poległym na Podhalu w walce o utrwalanie władzy ludowej. Pierwsza - zdaje się - ich konkretyzacja. W wolnej Polsce Hasior zdecydowanie się od niej odżegnywał i proponował jej skucie. Dziś to ona staje się moralnym odbiciem rzeźby - ubeliska, makabrycznego przykładu zniewolonego umysłu homo sovieticus (Społeczny Komitet Pamięci Konfederacji Tatrzańskiej, ROCH, Zgrupowanie Błyskawica, 2008 r.). O losie pomników komunizmu (Dzierżyńskiego, MO i SB) w tym rzeźby Hasiora (sic!), wkrótce ma zadecydować Sejm, poddając pod głosowanie ustawę o miejscach pamięci narodowej. Ubeliski zgodnie z jej zapisami będą demontowane. Dla pokrytych rdzą Organów może to oznaczać destrukcję. Natomiast dla osób zaangażowanych w ich usunięcie, przywrócenie właściwego porządku rzeczy.

Opinii na temat Organów Hasiora jest wiele. Nauczyciel historii w gimnazjum w Ludźmierzu widzi w nich pomnik utrwalaczy władzy ludowej. Konkretyzuje rzeźbę w kontekście wydarzeń z 1966 r. - kampanii nienawiści wobec chrześcijan. Przypisuje również Hasiorowi osadzenie Grających organów w tym kontekście. Zupełnie inaczej kształtuje się recepcja pomnika wśród mieszkańców najbliższej przełęczy Snozka wsi - Kluszkowców. Dla ich odtworzenia odniesienie stanowi lokalna historia i zajścia z 1946 r. - wyrok śmierci w okrutny sposób wykonany przez partyzantów "Ognia" na miejscowym sekretarzu PPR - Janie Lachu oraz zbiorowy gwałt na jego córkach. W ich oczach Grające organy upamiętniają właśnie to zdarzenie. Dla dzieła - które zgodnie z koncepcją Hasiora pobrzmiewa na wietrze kaprysów historii, sztuki i polityki - inni implikują kolejne konteksty: ofiar pobliskiego kacetu dla Żydów.

Rzeźba Hasiora w procesie jej recepcji staje się intersubiektywną mozaiką, wyzwalającą nowe konteksty. Otwartą i dialogową wobec paradoksu skojarzeń. Historia recepcji stanowi niezbędne uzupełnienie historii powstania nie tylko tego dzieła. Warto zwrócić uwagę na różne praktyki kulturowe, które niosą ze sobą nowe formy odczytań. Jest nią chociażby gromadzenie dzieł sztuki w oderwaniu od ich pierwotnego znaczenia. Przodują w tym muzea sztuki dawnej i obcej, które wtłaczają ją do wielorakich kontekstów wystaw i ekspozycji, będących odbiciem współczesnej optyki i metamorfoz. Sztuka kultowa i dworska nabiera charakteru historycznego, uporządkowanego metodycznie materiału kontemplacji i badań. Nabiera zupełnie nowego kontekstu. Odizolowana od pierwotnego sensu, zmieniona upływem czasu wyzwala nowe odtworzenia.

Ponadto otwarty obieg kultury sprzyja przekraczaniu przez dzieło własnej domeny. Łączy je z całokształtem praktyk kulturowych, sprzężonych z praktykami społecznymi, ekonomicznymi i politycznymi. Poza tym dyskursywny obraz recepcji uwidacznia porządek rzeczy wśród różnych grup. Czasem przykry, ale i pouczający. Co zatem dobrego może wypływać z ograniczenia tego zbiorowego doświadczenia do listy subiektywnie wybranych dzieł? Jak wiemy eksperyment z potępieniem entartete Kunst ostatecznie się nie udał. Nie sądzę, by stało się inaczej w wypadku "Organów" Hasiora. Dzieło raz odczytane żyje dalej. Niezależnie od tego, jakie szlabany ustawiają łobuzy od polityki historycznej".

Zobacz więcej:

http://www.petycje.pl/ - petycja do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministra Bogdana Zdrojewskiego z prośba o renowację pomnika "Organy" Władysława Hasiora

http://www.radiozet.pl/ - wypowiedź posła Joachima Brudzińskiego na temat rzeźby "Organy" Władysława Hasiora w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet, 12.11.2008

http://www.krytykapolityczna.pl/ - Jakub Majmurek "Grające organy albo fałszywe tony polskiego konserwatyzmu " [w:] "Krytyka Polityczna", 13.11.2008

http://wyborcza.pl/ - Paweł Smoleński, Bartłomiej Kuraś, "Organy - Hasior zdekomunizowany" [w:] "Gazeta Wyborcza" nr 279, 29.11.2008 - 30.11.2008

http://www2.polskieradio.pl/ - Przemysław Bolechowski , "Żelazne organy", reportaż w Programie 1 Polskiego Radia z dnia 06.01.2009, skrót"

Andrzej Matynia, "Czekając na kompromitację i osąd historii... ", [w:] "Art&Business, 12/2008 (218).

http://www.k-p-sld.nazwa.pl/ - sonda SLD na temat poparcia ustawy dotyczącej usuwania "pomników komunizmu"

http://nortus.pinger.pl/ -zamienia-sie-taliban?-chyba-tak,-bo-tak-chce-ipn-czyli-.... - zdjęcie zdewastowanej rzeźby

http://www.polskatimes.pl/ J. Słowik, St. Zachwieja, Organy, które grają niektórym na nerwach, Gazeta Krakowska

http://www.321gory.pl/ Zygmunt Skibicki, Hasior został oszukany?, "Tygodnik Podhalański", 2008-11-21