Muzeum różnorodności? Otwarcie krakowskiego MOCAK-u

Odpowiedź na pytanie, jakie powinno być i czym jest muzeum sztuki współczesnej, wydaje się ostatnio jednym z kluczowych zagadnień dla polskiego art worldu. Według podstawowej definicji muzeum to przestrzeń gromadzenia, konserwowania i upubliczniania artefaktów czasów minionych. Chociaż muzeum sztuki to nie tylko wystawy stałe i czasowe, to jednak za ich pomocą dokonuje się komunikacja pomiędzy instytucją a publicznością. Ekspozycje stają się kodem, znakiem, którego odczytanie (bądź nie) sytuuje podmiot względem dyskursu historii, pamięci, za jakim opowiada się dane muzeum.

A E S+ F, Défile #4 i Défile #5, 2000-2007, lightbox, 205 x 106 x 22cm
A E S+ F, Défile #4 i Défile #5, 2000-2007, lightbox, 205 x 106 x 22cm

19 maja 2011 roku otwarto w Krakowie pierwsze zbudowane od podstaw muzeum sztuki współczesnej - MOCAK (Museum of Contemporary Art, Krakow ). Jesienią ubiegłego roku oddano zwiedzającym sam budynek. Wtedy już, przechadzając się po pustych salach instytucji, stawiano pierwsze pytania (w tle mając całą dyskusję nad sposobem powołania dyrekcji muzeum) o profil i kształt muzeum. Oczekiwania publiczności były spore. Dyrektorka MOCAK-u, Maria Anna Potocka, na łamach specjalnego dodatku do Gazety Wyborczej mówiła o założeniach programu, którego celem "(...) jest ukazanie atrakcyjności sztuki, która tłumaczy nam świat wokół, zmusza do myślenia i bawi. Zamierzamy pokazać różnorodność postaw, mediów i interpretacji pojawiających się w sztuce współczesnej. Misja muzeum to przybliżenie kultury współczesnej jak najszerszej grupie odbiorców. Będziemy dążyć do zmiany postrzegania sztuki najnowszej w Polsce, do ustalenia jej rangi jako ważnego głosu w kluczowych debatach publicznych.(...)"1. Z tej wypowiedzi można wyciągnąć wniosek, że celem nowego muzeum jest szeroko rozumiana edukacja w zakresie sztuki współczesnej i budowanie przestrzeni dialogu. Pięknie i ambitnie; czy jednak aby nie zbyt ogólnikowo? Czy MOCAK spełnił pokładane w nim nadzieje? Czy może otwarcie potwierdziło przypuszczenia wypowiadane przy kawiarnianych stolikach Krakowa?

Anna Reinert, bez tytułu, 2011, akryl na płótnie 100 x 140cm, obok zdjęcia z cyklu Objawienie Tomasza Mroza
Anna Reinert, bez tytułu, 2011, akryl na płótnie 100 x 140cm, obok zdjęcia z cyklu Objawienie Tomasza Mroza

Na otwarcie przygotowano aż 6 wystaw: Kolekcja MOCAK-u, "Historia w sztuce" (zapowiadaną jako część cyklu w skład, którego mają jeszcze wchodzić: "Polityka w sztuce", "Religia w sztuce", "Sztuka w sztuce"), "Bibliofilia" Maurycego Gomulickiego, Nagroda Fundacji Vordemberge-Gildewart, Biblioteka Mieczysława Porębskiego i jedną z wystaw trwającego wówczas Miesiąca Fotografii. Wraz z otwarciem udostepniono publiczności kawiarnię działającą w muzeum oraz księgarnie artystyczną, gdzie poza książkami i gadżetami muzealnymi można zakupić prace artystów.

Biblioteka profesora Mieczysława Porębskiego
Biblioteka profesora Mieczysława Porębskiego

Wystawa "Historia w sztuce" według założeń kuratorki, Marii Anny Potockiej, starała się pokazać, jak największą różnorodność postaw artystów odnoszących się do narracji historycznych. Miała pokazywać ich indywidualne spojrzenie, demaskowanie manipulacji w obrębie historii czy ukazywanie klisz uogólniających recepcję minionych zdarzeń. Wątki pojawiające się na wystawie, krążą wokół tematyki Holokaustu, II wojny światowej i "świata po Auschwitz". Do wystawy zaproszono 44 artystów wśród których, można znaleźć min. Zbigniewa Liberę, Artura Żmijewskiego, Katarzynę Kozyrę, Mirosława Bałkę, Huberta Czerepoka, Edwarda Krasińskiego czy zagranicznych: Omer'a Fast'a, Yael Bartane, Boaz Arad'a, Dore Garcie, Collier Schorr. Dużym zaskoczeniem są prace niezwykle "historyczno-sztucznych" artystów: Jana Matejki, Stanisława Wyspiańskiego czy Jacka Malczewskiego.

Boaz Arad, Dywanik, 2009, sylicon, 200x160x40cm
Boaz Arad, Dywanik, 2009, sylicon, 200x160x40cm

Wbrew zapewnieniom kuratorki, kiedy przechadzamy się po ekspozycji, cały czas towarzyszy nam wrażenie, że mamy do czynienia z czymś dobrze znanym i wielokrotnie przeżutym. Wystawa w swojej strukturze jest niezwykle podręcznikowa i poprawna. Tak więc znajdują się tu "Pozytywy" Libery, "Mary koszmary" Yael Bartany, "Kunst macht frei" Grzegorza Klamana,. Do ciekawszych prac zaliczyć można "Exit-projekt Dachau" Jochena Gerza, będący imitacją sali lekcyjnej, której tematem miało być życie w obozie. Film "Lista Spielberga" Omera Fasta w ciekawy sposób nawiązuję dialog z historią miejsca, w którym znajduje się muzeum. Wspomnienia statystów z filmu, przeplatają się z dokumentami, tworząc narrację na pograniczu "prawdy historycznej" i fikcji. Shinji Ogawa z kolei w swoich pracach testuje kreowanie manipulacji historycznych.

Collier Schorr, Zdrajca, 2001-2004, fotografia 103 x 80cm
Collier Schorr, Zdrajca, 2001-2004, fotografia 103 x 80cm

W koncepcji wystawy zabrakło deklarowanego krytycyzmu i niekonwencjonalnego podejścia do tematu, kuratorskiej hermeneutyki w kwerendzie prac. W zestawieniu prac brakuje drobnych niuansów czy szczelin umożliwiających zbudowanie świeżej narracji a zamiar uchwycenia jak największej ilości wątków sprawia, że w wypadku "Historii w sztuce" trudno mówić o zaskoczeniu, stworzeniu pewnej historii toczącej się w przestrzeni instytucji jak to miało miejsce np. w wypadku wystawy "Partnerzy" w Haus der Kunst w Monachium w latach 2003-2004. Odrobinę drażni czasem zbyt duża dosłowność w tabliczkach informujących o pracach, np. w przypadku Libery "Zmiana ludzkiego dramatu w sytuacje radosne i przyjemne."

Dora Garcia, Gazeta Lenny'ego, 2009, 330 egzemplarzy gazety
Dora Garcia, Gazeta Lenny'ego, 2009, 330 egzemplarzy gazety

Kolejną wystawą jest prezentacja kolekcji stałej MOCAK-u. Kolekcja dla placówki muzealnej jest esencją jej działalności. To ona ostatecznie determinuje linię rozwojową, określa usytuowanie muzeum w kontekście innych instytucji, projektuje również obiekt zainteresowań muzeum. Kolekcja krakowskiego muzeum była obiektem licznych dociekań. Podczas mającego miejsce w maju 2010 roku panelu dotyczącego programu, pojawiło się pytanie o kolekcje. Padła wówczas odpowiedź na pytanie o kompletność owego zbioru, obejmującego dwie ostatnie dekady sztuki. Sama idea kolekcji jako tworu kompletnego, brak możliwości, potrzeby czy chęci zbierania kolejnych eksponatów mogłaby być uznana za kres idei muzeum. Im było bliżej otwarcia, pojawiała się zmiana w tym temacie. W rozmowie z Joanną Targoń na pytanie o kryteria dobory prac do kolekcji dyrektorka Maria Anna Potocka odpowiadała: "Nasze hasło to - zresztą taki jest tytuł tekstu w katalogu kolekcji - pochwała różnorodności. Chodzi o pokazanie, jak szerokim narzędziem interpretacyjnym i medialnym jest sztuka. Chcemy ukazać, że jest to część kultury, która jest potwornie wścibska, która wchodzi we wszystkie aspekty życia, niezwykle wnikliwie przygląda się człowiekowi i temu, w co jest uwikłany"2. I rzeczywiście w kolekcji można znaleźć najróżniejsze prace, przeplatają się tutaj ze sobą najróżniejsze wątki i artyści. Jeśli w założeniu ma ona reprezentować sztukę ostatnich 20 lat, brakuje w niej kilku czołowych nazwisk. Jednak mając na uwadze fakt, który podkreślał Manfred Sommer, że zbieranie jest procesem dynamicznym i rozciągniętym w czasie, pozostaje czekać na kolejne zakupy.

Edward Krasiński, Bitwa pod Grunwaldem, 1997, fragment instalacji
Edward Krasiński, Bitwa pod Grunwaldem, 1997, fragment instalacji

W sąsiadującym obok głównego budynku mieszącego wspomniane już wystawy, znajduje się mniejszy, gdzie ma swoje miejsce Biblioteka Mieczysława Porębskiego i gdzie zaprezentowano dwie wystawy czasowe. Pierwszą z nich jest wystawa prezentująca młodych artystów, laureatów konkursu organizowanego przez Fundację Vordemberge-Gildewart. Sama idea konkursu polega na promocji artystów, którzy nie ukończyli 35 roku życia. W wyniku konsultacji z wybranym kuratorem, odpowiadającym za wybór twórców międzynarodowe jurry, wybiera jednego laureata dostającego roczne stypendium. Polską edycję wygrała Anna Okrasko, a dwie następne nagrody przyznano Janowi Dziaczkowskiemu i Róży Litwie. Na samą wystawę składają się ich prace oraz prace pozostałych uczestników: Basi Bańdy, Izabeli Chamczyk, Łukasza Jasturbczaka, Agaty Kus, Tomasza Mroza, Anny Orlikowskiej, Wojtka Pustoły, Anny Reinert, Kamy Sokolnickiej, Łukasza Surowca, Izy Tarasewicz i Mariusza Tarkawiana.

fragment wystawy  Bibliofilia Maurycego Gomulickiego, MOCAK, Kraków 2011
fragment wystawy Bibliofilia Maurycego Gomulickiego, MOCAK, Kraków 2011

Chociaż zorganizowanie konkursu dla młodych artystów jest rzeczą godną pochwały, to niesmaczna pozostaje kwestia cenzury dokonanej na wystawie. Również pisał o tym w Dzienniku Polskim z 20 maja (czyli następnego dnia po otwarciu) Łukasz Gazur. Pomimo że w katalogu pojawia się praca "Walę dziurę Uklańskiego for free" Tomasza Mroza, przedstawiająca figurkę mężczyzny, który penisem wybija dziurę w ścianie z wiszącym na niej obrazkiem, tak pracy de facto na wystawie nie zobaczymy. Chociaż właśnie ta praca uczestniczyła w konkursie, to na czas wystawy została ona zastąpiona zupełnie inną, nie figurującą w publikacji. Kwestia cenzurowania prac w instytucjach sztuki jest tematem wciąż aktualnym i budzącym dyskusje. Wystarczy tu wspomnieć głośne sprawy jak: sprawa Nieznalskiej, czy wypadki w Zachęcie z pracami Piotra Uklańskiego i Maurizia Cattelana oraz mniejsze skandale - np. w 2006 roku wrocławskiej galerii BWA Awangarda związanej z atakiem lokalnych środowisk LPR spotkała się praca z wystawy "Shadows of humor. Przykra sprawa. Czeska wystawa" przedstawiająca wiszącego gimnastyka w pozie ukrzyżowanego Chrystusa. Dlaczego praca Tomasza Mroza została zdjęta, nie zostało do tej pory wyjaśnione. Czy spowodowała to obecność prezydenta RP i prezydenta miasta Krakowa na otwarciu muzeum? Czy obawiano się reakcji zwiedzających? Nie wiadomo. Cała sprawa wydaje się kuriozalna, jeśli weźmiemy pod uwagę wielokrotnie zapewnienia, że muzeum chce pokazywać różnorodność współczesnej sztuki i tłumaczyć ją przeciętnym odbiorcom. Takie działanie stawia przy tych deklaracjach znak zapytania.

Hubert Czerepok, Haunebu, 2008, widok fragmentu instalacji
Hubert Czerepok, Haunebu, 2008, widok fragmentu instalacji

Obok wystawy konkursowej znajdują się kolejne dwie ekspozycje, dotykające problematyki książek. Pierwszą z nich jest "Bibliophilia" Maurycego Gomulickiego. Składają się na nią zdjęcia ubranych w skąpe kostiumy kąpielowe modelek na tle pokaźnej biblioteki. Daje się tutaj wyczuć delikatną grę z koncepcją erotycznej przyjemności tekstu Rolanda Barthes'a. Podobnie jak u Barthes'a, u Gomulickiego haptyczne zaspokojenie pożądania jest możliwe jedynie imaginacyjnie. Szkoda tylko, że znany ze swojego dystansu artysta, tym razem pokazał pracę traktującą kobietę w sposób przedmiotowy i opierającą się na stereotypach.

Iza Tarasewicz, Wakrocz, 2010, rzeźba 30 x 80 x 25cm i Basia Bańda, Dzik 2011, ekolina, akryl na płótnie 140 x 140 cm
Iza Tarasewicz, Wakrocz, 2010, rzeźba 30 x 80 x 25cm i Basia Bańda, Dzik 2011, ekolina, akryl na płótnie 140 x 140 cm

W sąsiedztwie "Bibliophili" za grubą szybą ukryta jest prawdziwa perła MOCAK-u-rekonstrukcja domowej biblioteki profesora Mieczysława Porębskiego. Jeden z najwybitniejszych historyków sztuki zgromadził w zaciszu swojego mieszkania, wręcz imponujący zbiór woluminów i książek. Na ścianach zrekonstruowanego salonu znajdują się obrazy, dary od jego przyjaciół- Nowosielskiego, Kantora, Jaremy czy Wróblewskiego. Cały gabinet został przeniesiony do jednej z sal muzeum, gdzie będzie udostępniony dla studentów i pracowników naukowych. Na jakich zasadach jeszcze nie wiadomo, ale pozostaje mieć nadzieję, że stanie się to w najbliższym czasie.

Krištof Kintera, All My Bad Thoughts, 2009, obiekt 38 x 260 x 166cm, w tle  obraz Tymka Borowskiego bez tytułu oraz Bartek Mater
Krištof Kintera, All My Bad Thoughts, 2009, obiekt 38 x 260 x 166cm, w tle obraz Tymka Borowskiego bez tytułu oraz Bartek Mater

Pisząc o "Muzeum wyobraźni" André Malraux podkreślał, że instytucja muzealna "(...) kwestionuje każdy sposób wyrażania świata, który się do niego upodabnia, bezustannie nasuwa pytanie, do czego są podobne owe sposoby wyrażania. Następstwo i pozorna sprzeczność szkół dodały do czystej <<przyjemności wzrokowej>> świadomość pasji badawczej, odtwarzania przestrzeni w obliczu Tworzenia" (A. Malraux, Muzeum wyobraźni (fragmenty), w: Muzeum sztuki, Antologia, red. M. Popczyk, Kraków 2005,s. 185). Wyobrażeniowe muzeum Malraux stanowiło w swojej koncepcji instrument edukacyjny, dostępny dla tych wszystkich, dla których pewnego rodzaju podróżowanie nie jest możliwe. Pamiętając o dyskursie krytycznym w stosunku do muzeum, należy pamiętać że nie ważne jak byłoby ono otwarte, różnorodne zawszę staje się miejscem unieruchomienia prac, nadania im statusu wybranego do prezentacji i skupiania w sobie obrazu problemu.

Piotr Blamowski, Sofa, 2007, obiekt brąz, jedwab, 180 x 100cm
Piotr Blamowski, Sofa, 2007, obiekt brąz, jedwab, 180 x 100cm

Krakowski MOCAK bez wątpienia przetarł szlak muzealny. Choć jest jeszcze za wcześnie, by prognozować czy na Zabłociu będzie miał miejsce polski "efekt Bilbao", to w końcu w Polsce pojawiło się Muzeum Sztuki Współczesnej z ciekawą architekturą, dobrymi przestrzeniami, własną kolekcją i rozbudowanym programem wystawienniczo-wydawniczym. Instytucja bez wątpienia ma duży potencjał, czekają przed nią kolejne wyzwania - m.in. zapowiadana wystawa "Przeciwny biegun społeczeństwa" wiedeńskich akcjonistów czy archiwum Mikołaja Smoczyńskiego. Proklamowana różnorodność w kontakcie z rzeczywistością okazała się zbyt trudna do realizacji. Czasem drobne modyfikację czy ograniczenia tematyki pozwalają na stworzenie bardziej koherentnego obrazu problemu. Pozostaje jak na razie przyglądać się kolejnym zapowiadanym wystawą i projektom.

Robert Kuśmirowski, bez tytułu, instalacja 2009
Robert Kuśmirowski, bez tytułu, instalacja 2009

 

Fot. Marta Kudelska

 

Otwarcie MOCAK (http://www.mocak.com.pl/) w Krakowie wystawy:

Historia w sztuce, 20.05.2011-25.09.2011

Kolekcja MOCAK-u, otwarcie: 19.05.2011

Maurycy Gomulicki, Bibliophilia, 20.05.2011-08.09.2011

Nagroda Fundacji Vordemberge-Gildewart , 20.05.2011-26.06.2011

Biblioteka Mieczysława Porębskiego, otwarcie 19.05.2011

 

Zobacz także w archiwum "Obiegu":

- Muzeum bez kuratorów. Z Marią Anną Potocką rozmawia Adam Mazur

http://www.obieg.pl/wydarzenie/19609

- oraz dotyczące powyższej recenzji Sprostowanie MOCAKu

http://www.obieg.pl/og%C5%82oszeniowy/21464

 

 

MOCAK Forum

Jednym z projektów wydawniczych realizowanych przez MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie jest kwartalnik "MOCAK Forum". Pismo ma charakter interdyscyplinarny - zarówno na poziomie teorii sztuki, jak i praktyki artystycznej.

Pierwszy numer magazynu "MOCAK Forum" ukazał się 12 maja 2011 roku. Jest dostępny w księgarni muzeum oraz w najważniejszych instytucjach kulturalnych i salonach prasowych w Polsce (między innymi w Empik-u). Zobacz też na: http://mocakforum.pl/

W pierwszym numerze między innymi:

- rozmowy z Alicją Żebrowską, Zbigniewem Liberą i Janem Hartmanem,

- teksty o rekonstrukcji historycznej w sztuce, alternatywnej historii w komiksie i kulturze popularnej oraz o tym, jak wydobywa się dźwięki z przeszłości.

Redaktor naczelny: Łukasz Białkowski

  1. 1. M.A.Potocka, Sztuka, która mówi w naszym imieniu, dodatek do Gazety Wyborczej, sobota 14.05.2001 Kraków, s.3
  2. 2. M.A. Potocka w rozmowie z Joanną Targoń, Pochwała różnorodności, dodatek do Gazety Wyborczej, sobota 14.05.2001 Kraków, s. 8