Rozmowa w oblężonym pokoju

: Function ereg() is deprecated in /includes/file.inc on line 649.
Notes for an Art School
Notes for an Art School

Zbiór esejów i wywiadów zatytułowany "Notes for an Art School" jest pierwszym projektem zrealizowanym w ramach Manifesta 6 i punktem wyjścia zarówno dla dyskusji na temat eksperymentalnej edukacji artystycznej, jak i planowanej jesienią szkoły artystycznej w Nikozji na Cyprze. Książka ta jest interesująca z co najmniej kilku względów: zapowiada samo biennale, ale jest też jego integralną częścią, dając wgląd w założenia, na których opiera się pomysł trójki kuratorów i zarysowując możliwe kierunki rozwoju tego projektu. Poza tym, łączy teorię z praktycznymi doświadczeniami, do których odwołują się autorzy tekstów i rozmówcy w wywiadach. W tym tkwi jej siła, ponieważ konkretność zagadnienia zmusza do szukania równie konkretnych, choćby nawet najbardziej eksperymentalnych propozycji i rozwiązań. Oferuje także polifonię wypowiedzi artystów pracujących na akademii, nauczycieli uniwersyteckich, kuratorów i krytyków. Przy okazji dyskusji o szkole artystycznej wyłania się jednak natychmiast cały szereg dodatkowych problemów, jak rola młodych artystów na rynku sztuki, warunki i ograniczenia procesu twórczego, funkcje teorii sztuki, itd. Akademia jest konkretnym punktem wyjścia - rodzajem miejsca tranzytowego, gdzie zdarza się wiele i gdzie dokonują się ważne indywidualne rozstrzygnięcia. Jak chciałoby się również wierzyć, miejscem o wciąż ogromnym potencjale. W głosach autorów pobrzmiewa zresztą idealizm, gdy formułują postulaty dotyczące bezpośrednio funkcji i możliwości akademii.

Publikację otwierają trzy teksty autorstwa kuratorów Manifesta 6. Mai Abu ElDahab pisze o planowanej Manifesta 6 Art School, w kontekście możliwości zakwestionowania zinstytucjonalizowanego świata sztuki, szansy na wspólną pracę teoretyków i producentów kultury oraz krytycznego spojrzenia na kulturę poddaną naciskom ze strony korporacyjnej globalizacji. ElDahab deklaruje wprost: "projekt musi być wezwaniem do upolitycznienia produkcji artystycznej, ale nie do sztuki politycznej". Z kolei Anton Vidokle odwołuje się do historii eksperymentalnych szkół artystycznych, zwłaszcza tych inicjowanych przez samych artystów, a także licznych inicjatyw edukacyjnych działających często jako projekty artystyczne, jak choćby École Temporaire, założona przez Dominique Gonzalez-Foerster, Pierre'a Huyghe i Philippa Parreno, czy powstała w tym roku The Mountain School of Art Piera Golii i Erika Wesleya. Wreszcie trzeci z kuratorów, Florian Waldvogel twierdzi, że potrzebujemy "praktycznych modeli oporu w sztuce, kulturze sieci współpracy, polityce i mediach", poddając krytyce aktualne europejskie modele akademickie i postulując przejście od interdyscyplinarnej do transdyscyplinarnej edukacji artystycznej.

We wspólnym tekście Julie Ault i Martin Beck wychodzą od zaproponowanego przez Genevieve Lloyd znaczenia pojęcia edukacji jako wydobywania wrodzonych predyspozycji, talentów i możliwości jednostki i ukierunkowania jej w określone społeczne konteksty, w których ów pierwotny potencjał będzie mógł się dalej rozwijać. Edukację autorzy postrzegają jako dynamiczny, kontekstualny i społeczny proces, oparty na wykształceniu krytycznej świadomości.

Notes for an Art School
Notes for an Art School

W kilku tekstach - m.in. u Liama Gillicka, Julie Ault i Martina Becka, czy Jana Verwoerta powtarza się motyw krytyki anglosaskiego modelu edukacji artystycznej. "Nie jest dłużej możliwe uczenie "artysty przez artystę" (...). Nauczyciel nie jest już kimś, kto zaledwie tworzy bezrefleksyjną przestrzeń, w której młody artysta może eksperymentować i działać, wolny od określonych nacisków. Teraz artysta-nauczyciel i artysta-student muszą stać ramię w ramię, każdy z nich jako podmiot i wytwórca krytycznego dyskursu wokół sztuki, czy tego chcą, czy nie" - pisze w tekście "Denial & Function. A history of disengagement in relation to teaching" Liam Gillick. Efektem owej nadprodukcji eksponowanego krytycznego kontekstu w akademii może być, jak twierdzi autor, powołując się przy tym na przykład Damiana Hirsta i Maurizia Cattelana, świadoma ucieczka i odcięcie się od rzeczywistego kontekstu, w jakim sztuka powstawała.

O konsekwencjach zbliżenia studiów z teorii sztuki i akademii w kontekście rynku sztuki piszą z kolei Julie Ault i Martin Beck oraz Jan Verwoert. Wydawałoby się, że idealne połączenie modelu uniwersyteckiego i akademii, czyli - upraszczając - solidnej intelektualnej bazy teoretycznej i praktyki artystycznej służy według tych autorów często nie tyle bardziej wszechstronnemu rozwojowi artysty i intelektualnej refleksji, ile profesjonalnemu przygotowaniu do wejścia na rynek sztuki. Studia teoretyczne, dotyczące w głównej mierze najnowszych teorii przybliżają artystów do dyskursu, jakimi posługują się kuratorzy, co można by pozytywnie interpretować jako urzeczywistnienie idei współpracy interdyscyplinarnej i intelektualnej wymiany. Istnieje jednak opcja, mówiąca o tym, że chodzi przede wszystkim o wychwycenie tendencji, która aktualnie jest najbardziej popularna, a mówiąc wprost: wizualizację konkretnego dyskursu w artystycznych realizacjach.

Notes for an Art School
Notes for an Art School

Ponadto, model edukacji, zwłaszcza w USA, ze względu na wysokie koszty studiów jest modelem nastawionym na sukces, czyli zwrot zainwestowanych środków. Oznacza to przede wszystkim sukces zawodowy, a w przypadku studiów artystycznych - sukces na rynku sztuki. Logika rynkowa działa podobnie w przypadku formuły biennale, gdzie, jak pisze Jan Verwoert, różnica między kolejnymi generacjami wynosi dwa lata, ponieważ na każdej kolejnej wystawie oczekuje się nowego zastępu świeżych artystów. To jedna strona medalu. Druga to ukształtowanie "nowej kultury tworzenia projektów artystycznych, która jest sztuczna w treści, a w formie mocno uwikłana w grę o władzę nastawionej na współzawodnictwo praktyki kuratorskiej. Projekty te konstruowane są bowiem po to, by napędzać machinę globalnego przemysłu wystawienniczego i stymulować ciągłą wytwórczość, która celowo powstrzymuje wszystkich zaangażowanych przed namysłem nad tym, czym jest tak naprawdę to, co produkują". Najbardziej wyrazistą cechą staje się przyspieszenie i nadprodukcja wszystkiego: wystaw, artystów, kuratorów oraz deficyt tego, co z kolei wymaga czasu i kontynuowanej refleksji oraz nie spełnia zasad rynku sztuki.

Walid Sadek z kolei w swoim tekście "A Room with a Converstaion In the Middle" zwraca uwagę na fakt, że pytanie o szkołę artystyczną reprezentuje przesunięcie akcentu z postaci artysty jako podmiotu konwersacji do szkoły jako miejsca dialogu. Jako warunek konieczny dla stworzenia alternatywnego modelu autor przyjmuje, że szkoła nie może mieć za zadanie wytwarzania artystów. Jej działanie przypominać będzie raczej otwartą konwersację, jak formułuje to metaforycznie Sadek - rozmowę w oblężonym pokoju, gdzie istnieje granica działania w teraźniejszości i nie ma sprecyzowanej przyszłości.

"Podczas fazy przygotowawczej pojechaliśmy nad Walchensee, najzimniejsze jezioro górskie w Bawarii. Cała klasa - wszystkich 28 studentów. I malowaliśmy akwarele! O tak, i kąpaliśmy się, robiliśmy barbecue i trochę piliśmy oczywiście. Akwarele zostały później wystawione w pewnej galerii a niektóre z nich zostały nawet sprzedane - opowiada Olaf Metzel w eseju "SayNoProduction". - "Oto jak piękne może być studiowanie", brzmiał komentarz w prasie". Ci sami studenci zorganizowali równoległy projekt. Poddali akademię obserwacji za pomocą aparatów fotograficznych, urządzeń podsłuchowych, przekaźników, komputerów - wszystko to instalując za żaluzjami pustego biura po przeciwnej stronie ulicy. Fotografie zostały później opublikowane w prasie. "Płynne przejścia - co to znaczy być w akademii albo poza nią - czy została w ten sposób odinstrumentalizowana? " pyta Metzel - w tym przypadku występując z pozycji nie artysty, lecz akademickiego profesora Dostarcza jednocześnie kolejną w tej książce definicję i interpretację roli współczesnej akademii, mówiąc o tym, że powinna ona funkcjonować właściwie jak supermarket, w którym studenci biorą sobie co chcą z każdego departamentu, "zapełniając swój wózek" zajęciami z fotografii, filozofii, seminariami, warsztatami, ale nie musząc za nie płacić.

Z kolei w rozmowie z Borisem Groysem przywołany zostaje kontekst historyczny samokształceniowej tradycji awangardy - w tym przypadku seminariów moskiewskich konceptualistów w końcu lat 70., odbywających się w prywatnych mieszkaniach i obejmujących indywidualne prezentacje, wykłady i dyskusje. Groys ponadto komentuje pozycję rosyjskiej awangardy widzianej z perspektywy zachodnioeuropejskiego rynku sztuki oraz różnice wynikające z odmiennego kontekstu lewicy i tradycji marksistowskiej po obu stronach żelaznej kurtyny.

Notes for an Art School
Notes for an Art School

Jakże romantycznie po tym wszystkim brzmi wyznanie Tobiasa Rehbergera, który w rozmowie kończącej książkę, po nakreśleniu swojej metody pedagogicznej w pracy ze studentami, polegającej początkowo na zniszczeniu ich kiczowatych wyobrażeń na temat roli artysty z jakimi pojawiają się w akademii, stopniowemu odbudowywaniu ich tożsamości artystycznej, wyznaje, że studia w Städelschule tak naprawdę wybrał dlatego, że podczas wyjazdu na narty we Francji zakochał się w dziewczynie z Frankfurtu.

A jak ma się to wszystko do polskiej rzeczywistości? Krytyka instrumentalizacji teorii estetycznych i krytycznych brzmi nieco egzotycznie w sytuacji, gdy nie tylko Akademie Sztuk Pięknych cierpią na poważne braki na polu współczesnej teorii sztuki, ale - co więcej - również uniwersyteckie wydziały historii i teorii sztuki wydają się, poza nielicznymi wyjątkami, mocno zapóźnione w stosunku do stanu dyscyplin na świecie. Nie wspominając już o "rewolucyjnych" planach mieszania i łączenia praktyki i teorii. Poza tym wśród profesorów jakoś nie widać polskich Tobiasów Rehbergerów, Liamów Gillicków, czy Olafów Metzlów, bo kto słyszał o świetnych współczesnych artystach, którzy jako wizytujący profesorowie wprowadzali jakiś ferment w strukturze szkół artystycznych? Jednak może właśnie dlatego teksty takie, jak te z "Notes for an Art School" i dyskusje, jakie zapewne wywołają powinno się w Polsce czytać ze szczególną uwagą, odwołując się także do własnej tradycji awangardy. Polskim akcentem w książce jest przywołany przez Antona Vidokle łódzki Warsztat Formy Filmowej, w skali światowej stanowiący niezwykły przypadek eksperymentalnej, awangardowej formy samokształceniowej, działającej w obrębie oficjalnej instytucji. I zamiast wiecznie nadrabiać zaległości, ekscytując się wizjami rynku sztuki może właśnie teraz powinno się poszukać nowych rozwiązań?

"Notes for an Art School",
pod redakcją: Mai Abu ElDahab, Anton Vidokle, Florian Waldvogel.
Autorzy: Babak Afrassiabi & Nasrin Tabatabai, Mai Abu ElDahab, Liam Gillick, Olaf Metzel, Haris Pellapaisiotis, Tobias Rehberger, Walid Sadek, Jan Verwoert, Anton Vidokle, Florian Waldvogel.

International Foundation Manifesta, Amsterdam, Manifesta 6, Nicosia 2006.

Teksty są do ściągnięcia również ze strony Manifesta 6, tam też pojawi się wkrótce forum poświęcone zagadnieniom poruszanym w książce.

Notes for an Art School
Notes for an Art School