como espiar sin descargar nada press localizar numero movil here exposed cell pics programas para espiar por satelite el mejor espia gratis de whatsapp mua giong ong noi necesito espiar espia mensajes de texto de celulares telcel gratis como funciona spyphone pro como espiar blackberry messenger descargar programa prism espia

Funkcja: fetysz

Męskie, nagie ciało, ascetyczne wnętrza, tajemnicza atmosfera.

Michał Sosna, LOVE
Michał Sosna, LOVE

Zdjęcia Michała Sosny na pierwszy rzut oka przywołują skojarzenia z filmem pornograficznym. Trudno jednak szukać tutaj dosłowności pornograficznych odniesień. Przywodzą raczej na myśl wysmakowany kadr filmowy, za pomocą którego artysta stara się zwrócić uwagę na to, co powszechnie uważane za obsceniczne. Artysta wciela się bowiem w rolę obserwatora analizującego męską seksualność. Nietypowe jest zarówno same ujęcie tematu jak i aranżacja przestrzeni, w których Sosna obsadza swoich bohaterów. Prezentacja aktów rozgrywa się w miejscach st­­­­­arannie przemyślanych i skonstruowanych. Z jednej strony białe estetyzujące wnętrza, z drugiej - ciemne pomieszczenia o industrialnym charakterze.

Michał Sosna, LOVE
Michał Sosna, LOVE

W tych zaaranżowanych przestrzeniach wyeksponowani zostają mężczyźni oddający się erotycznym rozkoszom i seksualnym zabawom. Lecz to nie oni zdają się być głównym punktem odniesienia. Istotną rolę w projekcie odgrywają przedmioty - fetysze. Sosna w swoich fotografiach zajmuje się fetyszem uprzedmiotowionym. Ujawnia to co skrywane, powszechnie brudne uważane za tabu. Erotyczne gadżety dostępne w sklepach nie wystarczają do zaspokojenia wybujałych fantazji seksualnych bohaterów. Magiczną, pobudzającą moc mają dla nich części codziennej, osobistej garderoby: buty, brudne skarpetki, nieświeża bielizna.

 

Artysta w niekonwencjonalny sposób podejmuje temat związany z wolnością, samospełnieniem, realizacją seksualnych pragnień. Powstaje pytanie, czy autentyczni bohaterzy zdjęć Sosny mogą odnaleźć spełnienie w miejscach zaaranżowanych, odizolowanych, powstałych tylko dla nich? Czym zatem są te miejsca i kim są mężczyźni, którzy bez skrępowania obnażają się przed obiektywem aparatu czy też kamery? Czym dla nich jest przedmiot-fetysz? Jak cienka staje się granica między ich realnym życiem a pragnieniami, które skrywają?

 

Przedmioty mają dla bohaterów zdjęć niebanalne znaczenie. Są ucieleśnieniem spełnienia, poczuciem wolności i niezbędnym narzędziem uwalniającym oblicze ich prawdziwego ja.

Michał Sosna, LOVE
Michał Sosna, LOVE

Tożsamość ukazanych mężczyzn budowana jest na fotografiach obecnością przedmiotów, dzięki którym urzeczywistnione zostają ich najbardziej wybujałe fantazje. Czynność lizania butów, wąchania skarpet, pocierania miejsc intymnych znoszoną bielizną niesie z sobą skrywaną obietnicę spełnienia. Pozwala przekroczyć granicę wstydliwej intymności i seksualności, poza którą choć przez chwilę wreszcie mogą stać się sobą.

 

Sceny przedstawione na zdjęciach rozgrywają się w przestrzeniach nienarzucających konkretnej interpretacji, wprowadzając widza w obszar otwartych, niedookreślonych znaczeń. Tak naprawdę nie wiemy, co to za miejsca i czy w jakikolwiek sposób oddziałują na mężczyzn, którzy zdają się być pochłonięci sobą. Przestrzeń jest niedookreślona, nie narzuca się, nie wartościuje. Pozostaje zarezerwowana wyłącznie dla nich. Sterylna, nieco tajemnicza, ograniczona, odizolowana od codziennego życia, przypominająca zamknięte pudełko, czasem rodzaj wirtualnej klatki wymyka się próbom prostych skojarzeń. Brudna, zmysłowa, fizyczna cielesność scen przestaje w niej szokować a zaczyna intrygować, ujawniając swoją niejednoznaczną oczywistość wykraczającą poza realność sytuacji. Zmuszając tym samym widza do przekroczenia w konfrontacji ze zdjęciami wizualnych klisz stereotypów, przez które spogląda na sceny erotyczne.

Michał Sosna, LOVE
Michał Sosna, LOVE

Patrząc na prace Michała Sosny intrygujące jest coś jeszcze. Przedstawieni na nich mężczyźni pozostają anonimowi. Ich personalna tożsamość skryta zostaje pod nałożonymi maskami, które niekiedy przybierają charakter wymyślnego nakrycia głowy, jak choćby widoczna na jednym ze zdjęć niezwykła konstrukcja z butów. Tożsamość mężczyzn zostaje wyparta na rzecz dominacji seksualnej fantazji. Z drugiej strony odkrycie i wystawienie na widok publiczny tego, co skrywane, seksualne uwidaczniać ma ich prawdziwe ja. Powstaje więc rodzaj sprzeczności, konfliktu tożsamości.

 

Z jednej strony mężczyźni prezentują się jako w pełni świadome jednostki, które nie boją się mówić o własnych potrzebach, fantazjach. Są nadzy, wchodzą w interakcje z innymi mężczyznami, którzy przyszli tu w jednym celu: by niczego nie udawać. Z drugiej strony ich skrywane potrzeby, przedmioty uwielbienia maskują ich. Powodują, że ich tożsamość pozostaje niedookreślona. Czym zatem jest tożsamość i dlaczego niewygodna społecznie seksualność powoduje, że trzeba tę tożsamość zacierać? Na co dzień nasza seksualność jest przecież niewidoczna, a jednak pozostaje nierozerwalnie z nami związana. Dla przedstawionych na fotografiach mężczyzn fetysz staje się rodzajem wypracowanej wolności, której nie znajdują nigdzie indziej. W tym miejscu, we wzajemnych relacjach wyzbywają się ogólnie przyjętych normatywnych reguł, którym podporządkują się wówczas, gdy zmuszeni będą wrócić do codzienności. Zatem, czy nasza seksualność, wszelka skrywana fantazja (a może już dewiacja) powinna być uważana za tabu? Czy seksualność i wszelkie jej nienormatywne przejawy muszą być sprowadzane do tej kategorii? Czy prawdziwa, tytułowa „LOVE" to tylko taka, która warunkuje binarny podział płci i spełnienie w ramach określonych zasad?

Michał Sosna, LOVE
Michał Sosna, LOVE

Projekt „LOVE" to potrzeba wyrażenia (czy też podważenia) tego, co (wciąż niesprawiedliwie) pozostaje niezaprzeczalną normą. Tego, co Foucault nazwał współzależnością seksualności i władzy, a co Judith Butler poddaje głębszej analizie. Amerykańska filozofka zauważa, że władza wytwarza mylne pojęcie seksualności, które opiera się normatywnym podziale na to, co żeńskie i męskie. Jeśli nasza seksualność wychodzi poza obowiązujące ramy, to zmuszeni jesteśmy do jej ukrywania. Taki konstrukt płci, który opiera się na binarnym podziale, służy w pewnym sensie sprawowaniu kontroli nad seksualnością i skrywaniu różnych „funkcji" seksualnych1.Czy tej funkcji nie pełni właśnie fetysz?

  1. 1. Za J. Butler, „Uwikłani w płeć", Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008, s.187.